Chilijski górnik w łóżku z żoną, pierwszy raz od wyjścia z zasypanej kopalni:
(skrzyp, skrzyp)
– Możemy zgasić światło?
– Oczywiście, mój bohaterze.
(skrzyp, skrzyp)
– Mogę cię wziąć od tyłu?
– Wszystko, czego pragniesz, ogierze.
(skrzyp, skrzyp)
– Mogę ci mówić Pedro?

