Do recepcji pewnego hotelu podchodzi z walizką w ręce gość hotelowy i oddając klucz mówi:
– Poproszę o rachunek!
Starszy pan za kontuarem podliczając wszystko zagaduje:
– Jak się panu udał ten tygodniowy pobyt w naszym hotelu?
– Nie jestem zadowolony i moja noga już tutaj więcej nie postanie!
– Dlaczego?
– Dlatego, że przez cały pobyt, ani razu nie było papieru toaletowego w mojej łazience!
– Nie miał pan języka?… Wystarczyło tylko…
– Nic z tych rzeczy!… Mam chory kręgosłup!

