Murzyn w tartaku

(+22) Kupa!Dobre! Lubię to!

W tartaku pracował murzyn. Pewnego pechowego dnia, zapatrzył się, nie zdążył w porę odsunąć dłoni i stracił palec. Niestety, w całym zamieszaniu gdzieś odcięta część została zgubiona. Pędzi więc przybity do szpitala, łapie chirurga i mówi:
– Panie ratuj, przyszyj mi jakiś palec.
Lekarz na to:
– OK ale mam tylko białe.
Murzyn mówi, że mu wszystko jedno, może też być biały. Operacja kończy sie sukcesem i pacjent zadowolony wraca do domu autobusem. Stoi i trzyma się „uszkodzoną” ręką rurki i widzi, że cały czas na dłoń patrzy mu się dziadek siedzący obok. W pewnym momencie ich spojrzenia się spotykają i dziadek zmieszany żeby rozładować napięcie rzuca:
– O, widzę, że pan kominiarz od dziewczyny wraca.

Komentarze