Przychodzi zomowiec do sklepu i mówi:
-Poproszę episkopat.
-Chyba epidiaskop.
-Już ja wiem, co mówię, w szkole byłem prymasem!
-Chyba prymusem.
-Nie pozwalajcie sobie! Mam to nawet na papieżu!
-Chyba na papierze.
-Nie róbcie ze mnie idioty! Dobrze wiem, że papierze jest w Rzymie!
-Dobrze, w takim razie diecezja należy do pana.

