Sasza po ślubie przyjeżdża do ojca

(+10) Kupa!Dobre! Lubię to!

Sasza po ślubie przyjeżdża do Ojca!
– Nu i szto Sasza, poruchał?
– Niet!
– Paczemu?
– Nie wchodit!
– Kak nie wchodit? Maslił?
– Niet.
– No to paproboj!
Po tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
– Nu i szto Sasza, poruchał?
– Niet.
– Paczemu?
– Nie wchodit!
– Kak nie wchodit? Maslił?
– Da maslił!
– Slinil?
– Niet.
– No to paproboj!
Po kolejnym tygodniu przyjechał Sasza do Ojca.
– Nu i szto Sasza, poruchał?
– Niet.
– Paczemu?
– Nie wchodit!
– Kak nie wchodit? Maslił?
– Da maslił!
– Slinił?
– Da slinił!
– A w słoj z tawotam wkładał?
– Niet.
– No to paproboj!
Po jeszcze jednym tygodniu przyjeżdża Sasza do Ojca.
– Nu i szto Sasza, poruchał?
– Niet.
– Paczemu?
– Nie wchodit!
– Kak nie wchodit? Maslił?
– Da maslił!
– Slinił?
– Da slinił!
– A w słoj z tawotam wkładał?
– Nie wchodit!

Komentarze