Amerykańska szkoła. Trójka dzieci z pierwszej klasy stoi przed ostatnią szansą, aby otrzymać promocję do drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
– John, przeliteruj słowo TATA.
– T-A-T-A.
– Świetnie! Zdałeś!
– A teraz Mery, przeliteruj słowo MAMA.
– M-A-M-A.
– Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy.
– A teraz ty Ahmed. Przeliteruj proszę… DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W ŚWIETLE AMERYKAńSKIEGO PRAWODAWSTWA…
Przychodzi pedał na basen i sie pyta
Przychodzi pedał na basen i sie pyta:
– Jak woda?
– Chujowa.
– A to se na dupcię skoczę
– Jak woda?
– Chujowa.
– A to se na dupcię skoczę
Starszy pan w autobusie
Starszy pan w autobusie:
– A cóż to za stworzenie?
Długie włosy,kolczyki, męskie ubranie. To chłopiec czy dziewczynka?
– Proszę pana to mój syn!
– Przepraszam nie wiedziałem, że pan jest jego ojcem.
– Jestem jego matką!
– A cóż to za stworzenie?
Długie włosy,kolczyki, męskie ubranie. To chłopiec czy dziewczynka?
– Proszę pana to mój syn!
– Przepraszam nie wiedziałem, że pan jest jego ojcem.
– Jestem jego matką!
Wróbelek był zmarznięty, prawie umierał, nagle
Wróbelek był zmarznięty, prawie umierał, nagle nasrał na niego koń. Ciepła kupa dobrze zrobiła wróbelkowi, zaczął odzyskiwać siły i humor, aż w końcu zaczął ćwierkać ze szczęścia.
Usłyszał to kot, przybiegł, wyciągnął wróbelka z gówna, oczyścił i … zjadł.
Jaki z tego morał?
1. Nie każdy kto cię osra jest twoim wrogiem.
2. I nie każdy kto cię wyciągnie z gówna jest twoim przyjacielem.
3. Jeśli siedzisz w gównie po uszy, to nie kłap dziobem, tylko siedź cicho.
Usłyszał to kot, przybiegł, wyciągnął wróbelka z gówna, oczyścił i … zjadł.
Jaki z tego morał?
1. Nie każdy kto cię osra jest twoim wrogiem.
2. I nie każdy kto cię wyciągnie z gówna jest twoim przyjacielem.
3. Jeśli siedzisz w gównie po uszy, to nie kłap dziobem, tylko siedź cicho.
Kapitan stojący na mostku kapitańskim dostrzega nieprzyjacielską
Kapitan stojący na mostku kapitańskim dostrzega nieprzyjacielską torpedę zmierzającą w kierunku statku i przywołuje bosmana.
– Idź do marynarzy i powiedz im, że za chwilę statek wyleci w powietrze. Tylko zrób to tak, żeby nie wywołać paniki.
Bosman schodzi pod pokład statku i woła do marynarzy grających akurat w karty:
– Chłopaki! Za chwilę uderzę pięścią w stół i nasz statek rozpryśnie się w drzazgi.
Marynarze wybuchają śmiechem. Bosman podwija rękaw i z całej siły wali pięścią w stół. W tej samej chwili statek rozlatuje się na dwie części i zaczyna tonąć. Po kilku minutach wśród [...]
– Idź do marynarzy i powiedz im, że za chwilę statek wyleci w powietrze. Tylko zrób to tak, żeby nie wywołać paniki.
Bosman schodzi pod pokład statku i woła do marynarzy grających akurat w karty:
– Chłopaki! Za chwilę uderzę pięścią w stół i nasz statek rozpryśnie się w drzazgi.
Marynarze wybuchają śmiechem. Bosman podwija rękaw i z całej siły wali pięścią w stół. W tej samej chwili statek rozlatuje się na dwie części i zaczyna tonąć. Po kilku minutach wśród [...]
Facet przy okienku w banku
Facet przy okienku w banku:
– Chcę założyć konto w tym p…dolonym banku!
– Co proszę? – pyta zdegustowana kasjerka.
– Powtarzam – Chcę założyć p…dolone konto w tym zasranym banku!
– Cooo?!
– Nie dosłyszysz szmato? To wołaj mi tu kierownika!
Kierownik przychodzi, wściekły, bo już wie jak zachowuje się ten klient.
– O co panu chodzi? – warczy.
– Powtarzam, chcę założyć p…dolone konto w tym gównianym banku!
– A ile chce pan wpłacić?
– Dwa miliardy.
– I ta k…a robiła panu jakieś problemy?
– Chcę założyć konto w tym p…dolonym banku!
– Co proszę? – pyta zdegustowana kasjerka.
– Powtarzam – Chcę założyć p…dolone konto w tym zasranym banku!
– Cooo?!
– Nie dosłyszysz szmato? To wołaj mi tu kierownika!
Kierownik przychodzi, wściekły, bo już wie jak zachowuje się ten klient.
– O co panu chodzi? – warczy.
– Powtarzam, chcę założyć p…dolone konto w tym gównianym banku!
– A ile chce pan wpłacić?
– Dwa miliardy.
– I ta k…a robiła panu jakieś problemy?
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
– Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
– Spadaj ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
– Koleżanko – mówi dyrektor. – Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
– Cześć, małe s…..syny!
– Czołem, łysy ch…!
– Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
– Na globus? – dziwi się klasa. – A co to [...]
– Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
– Spadaj ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
– Koleżanko – mówi dyrektor. – Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
– Cześć, małe s…..syny!
– Czołem, łysy ch…!
– Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
– Na globus? – dziwi się klasa. – A co to [...]
Jasio w szkole namalował muchę na ławce
Jasio w szkole namalował muchę na ławce.
Pani od biologi chcąc ją zabić złamała sobie rękę i wezwała ojca Jasia do szkoły.
Następnego dnia przychodzi Jasia Tato i rozmawia z nauczycielką.
– Proszę pana. Jasiu namalował muchę na ławce i złamałam ręke bo chciałam ją zabić!!- mówi pani
– To jeszcze nic! Kiedyś jak wracałem z pracy to namalował na drzwiach moją żonę nago! Do dziś wyciągam drzazgi z penisa – odpowiada ojciec.
Pani od biologi chcąc ją zabić złamała sobie rękę i wezwała ojca Jasia do szkoły.
Następnego dnia przychodzi Jasia Tato i rozmawia z nauczycielką.
– Proszę pana. Jasiu namalował muchę na ławce i złamałam ręke bo chciałam ją zabić!!- mówi pani
– To jeszcze nic! Kiedyś jak wracałem z pracy to namalował na drzwiach moją żonę nago! Do dziś wyciągam drzazgi z penisa – odpowiada ojciec.
Lodówka zrobiła imprezę. Pozapraszała samych znajomych
Lodówka zrobiła imprezę. Pozapraszała samych znajomych. Wszyscy bawią się świetnie: odkurzacz się nawciągał, kaloryfer już rozgrzany, kuchenka daje ostro w palnik, pralka się rozkręca, w łazience wiatrak dmucha suszarkę, impreza na całego. Gospodyni chodzi po mieszkaniu i rozdaje zimne drinki. Patrzy, a pod ścianą stoi smutny Trabant.
Podchodzi do niego i mówi:
-Ej trabant, a co Ty taki smutny stoisz i się nie bawisz? Masz tu seteczkę, walnij sobie to się od razu rozruszasz.
A trabant na to:
-Nie mogę, samochodem jestem…
Podchodzi do niego i mówi:
-Ej trabant, a co Ty taki smutny stoisz i się nie bawisz? Masz tu seteczkę, walnij sobie to się od razu rozruszasz.
A trabant na to:
-Nie mogę, samochodem jestem…
Stały sobie w parku dwa posągi, naga kobieta i nagi
Stały sobie w parku dwa posągi, naga kobieta i nagi mężczyzna. Ustawiono je tak, że patrzyły na siebie wzrokiem, w którym można było odczytać nutę pożądania. I stały tak lata i dziesięciolecia całe i w upał i w słotę, pod deszczem i w słońcu, pod opadającymi jesiennymi liśćmi i wśród wiosennych tulipanów. Aż pewnego dnia zjawił się w parku dobry anioł, spojrzał na posągi i powiedział:
– Za to, że tak dzielnie przez całe lata w tym parku stoicie, ożywię was na pół godziny, będziecie mogli zejść z cokołu i zrobić, czego tylko zapragniecie. – Cud się dokonał. Posągi [...]
– Za to, że tak dzielnie przez całe lata w tym parku stoicie, ożywię was na pół godziny, będziecie mogli zejść z cokołu i zrobić, czego tylko zapragniecie. – Cud się dokonał. Posągi [...]