Kobieta w sklepie

Kobieta w sklepie podchodzi z zakupami do kasy. Wykłada na taśmę mleko, masło, chleb, szynkę, ser, jogurt, szczoteczkę do zębów, pastę do zębów i czekoladę. Pracownik te produkty 'wypikowuje’ i mówi:
– 22,90zł.
Kobieta daje mu i dziękuje. Nagle facet zaczyna spoglądać to na nią – to na produkty i znowu na nią i znowu na produkty i mówi:
– Pani to jest samotna, co?
Na to kobieta odpowiada:
– Ojej, tak, skąd pan wiedział?
– Bo jest pani kurewsko brzydka.
0
(+13) Kupa!Dobre! Lubię to!

Jasio przybiega do mamy

Jasio przybiega do mamy i mówi:
– Mamo, mamo, widziałem jak tatuś robił coś z pokojówką.
– Tak, a co takiego?
– Najpierw ją całował, a potem dotykał… Potem poszli do gabinetu, rozebrał ją i wsadził…
– Dobrze, synku, w niedziele, podczas kolacji opowiesz to, żeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszła niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi, żeby zaczął mówić.
Jasio:
– No wiec tatuś całował i dotykał pokojówkę, później zabrał ja do gabinetu, rozebrał i wsadził… Wsadził… Mamo jak się nazywa to co ssiesz szoferowi?
0
(+30) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przychodzi pedał do lekarza

Przychodzi pedał do lekarza. Lekarz patrzy na kartę i strapiony mówi
– Przykro mi ma pan AIDS
– O nie! Tylko nie to! Panie doktorze niech mi pan jakoś pomoże, błagam!
Lekarz popatrzył krytycznie i zaczął skrobać na recepcie. Skrobie i skrobie, w końcu daje receptę pedałowi i zaleca zażywać wg wskazań.
Pedla czyta: mleko 500ml 2x dziennie, śledzie 100g 2x dziennie, 4kg kartofli gotowanych codziennie, 2l coli codziennie, surowe jajko 4x dziennie, wody jak najwięcej…
– Panie doktorze to mi na pewno pomoże?
– Nie. Ale nauczy pana do czego służy dupa.
0
(+37) Kupa!Dobre! Lubię to!

Panna młoda skarży się matce

Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
– Wiesz mamo, już kilka nocy śpimy razem i nic. Jeszcze się nie kochaliśmy.
– Ależ córeczko, może jest zestresowany…
– Ale mamo, on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
– Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi, to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły. Maź w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży. Nagle maź wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać. Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
[...]
0
(+9) Kupa!Dobre! Lubię to!

Facet w barze

Facet wypija i mówi:
– Przyszedłem do domu i zastałem żonę w łóżku z moim najlepszym przyjacielem.
– O kurde… – mówi barman – ma pan następnego drinka na koszt firmy.
Facet wypija, a barman się go pyta:
– I co pan zrobi??
– Podszedłem do żony, popatrzyłem jej prosto w oczy, kazałem jej się spakować i wyp… z mojego domu.
– No, to chyba oczywiste – mówi barman – ale co z pańskim przyjacielem?
– Podszedłem do niego, popatrzyłem mu prosto w oczy i powiedziałem: niedobry piesek…
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

Papież u św Piotra

Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
– Ktoś ty?
– Ja? biskup Rzymu.
– Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
– No, namiestnik Pański na Ziemi.
To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
– Jestem głową kościoła katolickiego!
– A co to takiego?
– ….
– Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
– Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
– Nie kojarzę. Ale moment… Jezusie, może ty [...]
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!

Mąż zabrał żonę na golfa

Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa.
Pierwsze uderzenie żony i piłka rozbija okno domku stojącego obok pola.
Mąż trochę się zdenerwował:
– Mówiłem, żebyś uważała, a teraz trzeba będzie tam iść, przepraszać i może nawet zapłacić.
Idą do domku i pukają do drzwi.
Miły głos mężczyzny zaprasza do środka.
Wchodzą.
Rozbite szkło, zniszczona stara waza i siedzący na kanapie facet.
– Czy to wy zbiliście szybę?
– Przepraszamy bardzo.
– Właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie kilkaset lat. [...]
0
(+39) Kupa!Dobre! Lubię to!

Strażak wrócił z pracy

Strażak wrócił z pracy do domu i mówi do małżonki:
– Słuchaj mamy wspaniały system u nas w remizie. Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek, ubieramy nasze kurtki. Kiedy zadzwoni dzwonek drugi – zjeżdżamy po rurze na dół. Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy już siedzimy w wozie. Od dzisiaj chcę, żeby w tym domu obowiązywała podobna zasada. Kiedy powiem do Ciebie "dDzwonek pierwszy", masz się rozebrać. Kiedy powiem "dzwonek drugi" masz wskoczyć do łóżka". Kiedy powiem "dzwonek trzeci" zaczynamy całonocne pieprzenie.
Następnej nocy mąż wraca do domu i woła:
– Dzwonek pierwszy.
Żona rozebrała się do naga.
[...]
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!