W kinie kilka minut po rozpoczęciu seansu wchodzi facet i pyta:
– przepraszam, czy to pierwszy rząd?
– nie, czternasty.
– przepraszam, czy to pierwszy rząd?
-nie, trzynasty.
-przepraszam…..
I tak do pierwszego rzędu
-Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
-TAK! pierwszy!
-Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
-Nie, piętnaste
-Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
-Nie, czternaste,
-Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
-Nie, trzynaste!
-Przepraszam……
I tak do pierwszego miejsca.
Facet siada.
Wyjmuje chipsy, szeleści, otwiera, sięga do paczki, nagle cofa rękę i pyta sąsiada:
-Może chce pan chipsa?
-Nie, dziękuję.
-A pan?
-Nie
-A pana żona?
-To nie jest moja żona
-A pani?
-Nie
-A pan łysy?
-Nie
No to facet sam zjadł chipsy i wyjmuje butelkę Coli. Męczy się z nią i pyta:
-Ma pan otwieracz?
-Nie.
-A pan?
-Nie
-A pana żona?
-To nie jest moja żona
-A pani?
-Nie
-A pan łysy?
-Nie.
Ktoś wkurzony z góry rzuca mu otwieracz.
Facet otwiera colę szczęśliwy i pyta:
-Może chce pan coli?
-Nie, dziękuję.
-A pan?
-Nie
-A pana żona?
-To nie jest moja żona
-A pani?
-Nie
-A pan łysy?
Na to odzywa się histeryczny krzyk z góry:
-£YSY, K U R W A P I J ! ! !

