9 rano. Pukanie do drzwi.
Babeczka otwiera – tam facet z pytankiem:
– Przepraszam, czy ma pani cipkę?
Odpowiedź – „Ty chamie” – i trzask drzwi.
Kolejny dzień – ta sama sytuacja.
Po trzecim dniu babeczka nie wytrzymuje i opowiada całe zdarzenie mężowi.
„Nic się nie przejmuj” – jutro mam wolne to załatwimy tę sprawę.
Kolejny dzień – 9 rano, pukanie do drzwi. Mąż – przyczaja się za drzwiami – żona otwiera – ten sam gość:
– Przepraszam czy ma pani cipkę?
Babeczka spogląda ukradkiem na męża – on kiwa głową żeby potwierdziła:
– Mam – pada odpowiedź z jej strony
– To niech pani da swojemu mężowi i powie żeby się odpierdolił od mojej żony – OK?

