Spotkało się trzech przyjaciół przy piwku. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
– Ja – mówi ten z IVd który skończył medycynę – załatwię gdzieś cyjanek i dodam kurwie do kawy.
Ten po politechnice (z IV c), zapodaje swój pomysł:
– Wezmę kurwa pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi:
– A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmę to wszystko do gęby, przeżuję, zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
– Ale po co ? – pytają koledzy
– Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kulę i powie „Ale wielka tabletka Ibupromu”. A ja wtedy wypadnę z łazienki i pierdolnę ją siekierą w plecy…

