Spotykają się dwie przyjaciółki

Spotykają się dwie przyjaciółki.
– Wiesz, mój Krzysiek jest impotentem.
– Nie wiedziałaś tego przed ślubem?
– Mówił że ma jakąś nieruchomość, ale myślałam, że chodzi o domek nad jeziorem
0
(+14) Kupa!Dobre! Lubię to!

Miesza chłop sztachetą w szambie

Miesza chłop sztachetą w szambie.
Podszedł do niego przypadkowy przechodzień i sie pyta:
– Czego Pan tam szuka?
– Marynarka mi wpadła.
– No ale po co Panu ta marynarka skoro ona cała w gównie teraz.
– No ja wiem, ale kanapki w kieszeniu były.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Gadają 2 panow i baca o swoich kobietach jeden z nich

Gadają 2 panow i baca o swoich kobietach jeden z nich mowi
– moja żona jest jak włochy -piękna , zgrabna itd.
2gi mowi że jego jest jak niemcy
– solidna ,pracowita itp.
na co baca
-a moja baba jest jak Tatry … Widoki pikne ,ale dziura sakremencko…;D
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!

Do recepcji pewnego hotelu podchodzi z walizką w ręce

Do recepcji pewnego hotelu podchodzi z walizką w ręce gość hotelowy i oddając klucz mówi:
– Poproszę o rachunek!
Starszy pan za kontuarem podliczając wszystko zagaduje:
– Jak się panu udał ten tygodniowy pobyt w naszym hotelu?
– Nie jestem zadowolony i moja noga już tutaj więcej nie postanie!
– Dlaczego?
– Dlatego, że przez cały pobyt, ani razu nie było papieru toaletowego w mojej łazience!
– Nie miał pan języka?… Wystarczyło tylko…
– Nic z tych rzeczy!… Mam chory kręgosłup!
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

Murzyńska wyspa

Na wyspę gdzie mieszkają sami Murzyni przyjeżdża biały misjonarz. Po 2 latach w wiosce rodzi się białe dziecko. A że w ich prawie cudzołóstwo było karane śmiercią, wódz poszedł do misjonarz na poważną rozmowę.
– No, jestes tu jedynym białym człowiekiem, więc wszyscy podejrzewają Ciebie.
Misjonarz na to:
– Spójrz, w przyrodzie zdarzają sie takie przypadki, że czarne+czarne=białe. I na odwrót, jak np. jedyna czarna owca w Twoim stadzie. Wszystkie są białe oprócz niej na to zmieszany wódz odpowiada:
– Dobra, zapomne o tej sprawie z dzieckiem, a Ty nikomu nie mów o owcy.
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

Czernobylski las. Przez ostępy, głośno tupiąc

Czernobylski las. Przez ostępy, głośno tupiąc, przedziera się Czerwony Kapturek – około trzech metrów wzrostu, bary szerokie na dwa metry, dwudniowy zarost na twarzy, dwa grube warkocze.
Na spotkanie jej, jak to w bajce, wyszedł wilk – maleńki, wychudzony, zabiedzony, oczy wielkie ze strachu.
Czerwony Kapturek basem:
– A ty, tego… co… pierożki chcesz mi zabrać?
Wilk, trzęsąc się ze strachu:
– Nnnnie…
Kapturek groźniej:
– A co, zgwałcić może chcesz?
Wilk, przysiadając ze strachu:
– Nnnnie… Nnnnoo ccco ttyyy…
Czerwony Kapturek, zadzierając spódnicę:
– No masz, chociaż obciągnij.
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!