Matka mówi do Jasia:
– Pościel łóżko.
– Poduszka krzesło.
Dowcipy z tagiem: Jaś
Dziadek dał Jasiowi 20 zł na urodziny
Dziadek dał Jasiowi 20 zł na urodziny. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi:
– Jasiu, podziękuj dziadziusiowi.
– Ale jak?
– Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś daje mi pieniążki.
Jasiu zwraca się do dziadzia:
– Daj jeszcze trochę, to ci obciągnę.
– Jasiu, podziękuj dziadziusiowi.
– Ale jak?
– Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś daje mi pieniążki.
Jasiu zwraca się do dziadzia:
– Daj jeszcze trochę, to ci obciągnę.
Lowelek
Jedzie Jasiu rowerem i mówi:
– Lowelku jedż ,Lowelku stój
Zszokowa starsza Pani mówi do Jasia:
– Taki duży chłopczyk a nie umie wypowiedźieć „R”
– Spierd**aj stara kur*o, a Ty Lowelku jedź
– Lowelku jedż ,Lowelku stój
Zszokowa starsza Pani mówi do Jasia:
– Taki duży chłopczyk a nie umie wypowiedźieć „R”
– Spierd**aj stara kur*o, a Ty Lowelku jedź
Ależ tato!
– Jasiu choć napijesz się ze mną wódeczki.
– Ależ tato!
– No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje…
– Ależ tato!
– No co, ja ci pomogłem odrobić lekcje…
Jasio wraca do domu i szlocha rozpaczliwie
Jasio wraca do domu i szlocha rozpaczliwie.
– Co się stało?! – pyta mama.
– £owiliśmy z tatą ryby i trafiła mu się naprawdę wielka sztuka, ale kiedy zaczął ją wyciągać, to się zerwała i uciekła.
– Daj spokój, Jasiu. To nie jest powód do płaczu! Powinieneś się raczej śmiać z tego.
– I tak właśnie zrobiłem, mamusiu…
– Co się stało?! – pyta mama.
– £owiliśmy z tatą ryby i trafiła mu się naprawdę wielka sztuka, ale kiedy zaczął ją wyciągać, to się zerwała i uciekła.
– Daj spokój, Jasiu. To nie jest powód do płaczu! Powinieneś się raczej śmiać z tego.
– I tak właśnie zrobiłem, mamusiu…
Rozmawia Jasio z kolegą
Rozmawia Jasio z kolegą:
– Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki…
– Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki…
Do sypialni, w momencie zakładania przez tatę prezerwatywy
Do sypialni, w momencie zakładania przez tatę prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza mały Jasio.
Żeby ukryć swój stan, tata udając, że niby nic się nie dzieje schyla się i szuka czegoś pod łóżkiem.
– Co robisz? – pyta Jasio
– A szukam kota – odpowiada tatuś.
– I co, będziesz go ruchał?!
Żeby ukryć swój stan, tata udając, że niby nic się nie dzieje schyla się i szuka czegoś pod łóżkiem.
– Co robisz? – pyta Jasio
– A szukam kota – odpowiada tatuś.
– I co, będziesz go ruchał?!
Pani nauczycielka mówi dzieciom kto to jest Matka
Pani nauczycielka mówi dzieciom kto to jest Matka Boska, na co Jasiu nagle:
– Ja ją widziałem.
Nauczycielka pyta Jasia, kiedy?
Jasiu na to:
– Gdy sprzątałem w ogródku księdza – z plebani wyszła jakaś Pani, a Ksiądz na to:
– O Matko Boska, żeby cię nikt nie zobaczył.
– Ja ją widziałem.
Nauczycielka pyta Jasia, kiedy?
Jasiu na to:
– Gdy sprzątałem w ogródku księdza – z plebani wyszła jakaś Pani, a Ksiądz na to:
– O Matko Boska, żeby cię nikt nie zobaczył.
Szósta klasa. Przychodzi nowa pani, seksowna laska
Szósta klasa. Przychodzi nowa pani, seksowna laska. Jasiu patrzy na nią i na głos mówi:
– Wyrucham Cię.
Pani się zdenerwowała i mówi:
– Jasiu, przyjdę do Twojego domu dziś po południu i porozmawiam z Twoim ojcem.
Po południu Jasiu siedzi pod trzepakiem z kumplami i gada o wszystkim i niczym.
Nagle otwiera się okno na drugim piętrze i wychyla się jego ojciec.
– Jasiu, powiedziałeś że wyruchasz nauczycielkę?
– Tak.
– To gdzie się szwendasz, przychodź do domu, bo ona już jest. (jujko)
– Wyrucham Cię.
Pani się zdenerwowała i mówi:
– Jasiu, przyjdę do Twojego domu dziś po południu i porozmawiam z Twoim ojcem.
Po południu Jasiu siedzi pod trzepakiem z kumplami i gada o wszystkim i niczym.
Nagle otwiera się okno na drugim piętrze i wychyla się jego ojciec.
– Jasiu, powiedziałeś że wyruchasz nauczycielkę?
– Tak.
– To gdzie się szwendasz, przychodź do domu, bo ona już jest. (jujko)
Po szkole Jasiu przychodzi do domu i mówi do mamy
Po szkole Jasiu przychodzi do domu i mówi do mamy:
– Mamo mamo, a Franek ma fiutka jak orzeszek
– Takiego małego?
– Nie, takiego słonego.
– Mamo mamo, a Franek ma fiutka jak orzeszek
– Takiego małego?
– Nie, takiego słonego.