Dowcipy z tagiem: koledzy

Droga na przepustkę

Kolega do kolegi:
– Jechałem na przepustkę do domu, wchodzę do przedziału a tam – przecudnej urody blondynka, biust – duża „trójka”, nogi do samej szyi, jedziemy tak sami w przedziale; w końcu wyjąłem flaszkę, zagrychę, wypiliśmy, zapoznaliśmy się, od słowa do słowa… W każdym razie seks z nią był wspaniały; i nagle ona zaczyna płakać! I mówi, że ma męża przystojnego, wiernego, bogatego, że go kocha i nigdy go nie zdradziła, a tu diabeł jakiś ją podkusił, i tak płacze, tak płacze że aż ja się popłakałem..
– I co później?
– Później? całą drogę tak [...]
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Prezenty na Dzień Kobiet

Trzech znajomych spiera się kto kupił swojej żonie lepszy prezent na Dzień Kobiet.
Pierwszy:
– Ja kupiłem dwie wycieczki. Jedna nad morze a druga w góry. Jak nie będzie chciała jechać w góry to pojedzie nad morze.
Drugi:
– Ja kupiłem mojej dwa auta. Jeepa i BMW. Jak nie będzie chciała BMW to będzie jeździć
Jeepem.
Trzeci:
– A ja kupiłem skarpetki i wibrator.
– ???
– Jak nie będzie chciała skarpet to niech się wypierdoli!
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Rozmowa kolegów w pracy

W pracy kolega do kolegi:
– Dlaczego masz podbite oko?
– Żona mnie pobiła.
– Za co?
– Powiedziałem do niej „ty”.
– I za to cię pobiła?
– Zapytała mnie, czy byśmy się nie pokochali, bo nie kochaliśmy się już od roku, a ja jej odpowiedziałem „chyba ty”.
0
(+1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Żona śmieszka

– Wiesz, twoja żona to straszna śmieszka!
– ???
– Jak opowiedziałem jej kawał, to tak się śmiała, że o mało co oboje nie spadliśmy z łóżka!
0
(-2) Kupa!Dobre! Lubię to!

Czas z tym skończyć

– Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu – mówi Antek do kolegi – ze
wreszcie sobie powiedziałem, czas raz na zawsze z tym skończyć!
– Z piciem?
– Nie, z czytaniem.

Walił całą noc

Przychodzi chłopak do szkoły i mówi do swoich kolegów:
– Byłem u dziewczyny…
– I co, i co???
– Waliłem caaaaaałą noc!!
– Łooo!!!!!!
– …i nikt nie otworzył 🙁
0
(+2) Kupa!Dobre! Lubię to!

Wizyta u głuchoniemych

Kolega do kolegi:
– Byłem ostatnio u moich nowych sąsiadów na obiedzie. Wiesz, oni są głuchoniemi, a tak poza tym niesamowicie mili ludzie. Tylko zwyczaje mają jakieś dziwne. Nie wiedziałem jak się zachować. Wyobraź sobie, siedzimy przy stole i nagle ona wyciąga pierś na wierzch. Na to on zerwał się, wyruchał ją ot tak przy stole, a potem wziął parasol i stanął pod prysznicem…
Zdębiałem…
– Spokojnie. Po prostu ona mu powiedziała: „Skocz po mleko” a on jej odpowiedział: „Pierdolę, nigdzie nie idę w taki deszcz”
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!

Nieszczęśliwy wypadek

Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera.
Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy:
– W taką pogodę bez czapki? Gdzie masz nauszniki?
– Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
– Jakiego wypadku? Co się stało?
– Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie usłyszałem…
0
(+8) Kupa!Dobre! Lubię to!

Moja żona taka gruba

Spotyka się trzech gości w knajpie. Zaczynają rozmawiać o swoich grubych żonach. Pierwszy z nich mówi:
– Wiecie, co… moja żona to jest taakaa gruba, że jak siada w kinie, to cały rząd się przewraca…!!
Potem odzywa się drugi:
– Stary, no co Ty.. moja żona to jest dopiero taakaa grubaa… że jak siadła do auta to resory pękły!!!
A na to trzeci:
– Nie no… Moja żona to jest taaka gruba, że jak poszedłem zanieść jej majtki do pralni, to powiedzieli że spadochronów nie przyjmują!!
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Kradzież telefonu

Rozmowa dwóch kumpli:
– Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze 2 razy pobili?
– Nie, a dlaczego?
– Pierwszy raz dostał bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał.
– A drugi raz?
– To był Sagem.
0
(+2) Kupa!Dobre! Lubię to!