Spotyka się trzech gości w knajpie. Zaczynają rozmawiać o swoich grubych żonach. Pierwszy z nich mówi:
– Wiecie, co… moja żona to jest taakaa gruba, że jak siada w kinie, to cały rząd się przewraca…!!
Potem odzywa się drugi:
– Stary, no co Ty.. moja żona to jest dopiero taakaa grubaa… że jak siadła do auta to resory pękły!!!
A na to trzeci:
– Nie no… Moja żona to jest taaka gruba, że jak poszedłem zanieść jej majtki do pralni, to powiedzieli że spadochronów nie przyjmują!!

