Dowcipy z tagiem: zwierzęta

Król lew i wątpliwości osła

Osioł pyta lwa:
– Lew, czemu ty jesteś królem zwierząt, a nie ja?
– No, bo mam grzywę!
– Ja też mam.
– I mam taki pędzelek na końcu ogona!
– I ja też mam.
Lew zamyślił się i kontruje:
– A ja dłużej od ciebie seks uprawiam, zanim skończę!
– Nie wierzę!
– A chodź, sprawdzimy!
– Ok, sprawdzajmy!
– Dobra, to ja pierwszy. Nadstaw się i mierz czas.
Lew zabrał się za osła i po 21 minutach skończył. Teraz kolej osła…
Lew leży, kontroluje czas, [...]
0
(+9) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przekonujący zając

Siedzi w lesie wilk i chce zapalić jointa. Nagle szybko wbiega zając i mówi:
– Wilku! Nie bądź głupi, marycha to świństwo, lepiej chodź pobiegamy.
– Dobra.
Zając z wilkiem biegają sobie po lesie i widzą jak lis chce wciągnąć setkę koki. Zajączek zaczął go przekonywać:
– Lisie! Koka to gówno, lepiej chodź pobiegamy.
– Dobra.
Biegają zając, wilk i lis po lesie i widzą niedźwiedzia, który chce dać herę po kablach. Zajączek widząc to mówi:
– Niedźwiedź nie rób tego, hera cię zabije, lepiej chodź z nami pobiegaj.
Niedźwiedź wstaje i [...]
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Religia zabrania

Murzyn, Hindus i Żyd podróżowali samochodem po Ameryce. W środku nocy i prerii mieli awarię. Po ciemku ciężko coś nareperować postanowili więc, poszukać miejsca na nocleg. Szczęściem tuż obok znajdowała się farma, z bardzo życzliwym gospodarzem, który powiedział do niespodziewanych gości:
– Mam w pokoju gościnnym tylko dwa łóżka, tak wiec jeden z was będzie musiał się przespać w chlewiku.
Żyd na to:
– Ja pół życia spędziłem w kibucu. Taki czysty chlewik to dla mnie nic nowego. Ja się tam prześpię.
Żyd poszedł do chlewa, Murzyn z Hindusem zajęli obydwa łóżka w pokoju. Po 15 [...]
0
(+14) Kupa!Dobre! Lubię to!

Na bezludnej wyspie

Facet wylądował na bezludnej wyspie z psem i świnią. Przebywają już tam miesiąc i w końcu w mężczyźnie odezwała się natura, ale myśli: „Z psem nie za bardzo, już wolę ze świnią. Ale pies cały czas jej pilnuje”. Nagle usłyszał głos kobiety wołającej o pomoc. Szybko jej pomógł, a ona na to:
– Spełnię twoje każde życzenie.
Facet myśli, myśli i w końcu mówi:
– Mogłabyś wyprowadzić tego psa na spacer?
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przychodzi królik do apteki

Przychodzi królik do apteki.
– 200 prezerwatyw proszę!
Pani magister wydaje towar i mówi:
– E… przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk…
Królik się zmarszczył. Spojrzał na Panią magister z wyrzutem i mówi:
– No dobra… biorę… ale oświadczam, że mi pani z lekka spierdoliła wieczór!
0
(+34) Kupa!Dobre! Lubię to!

Zajączek i niedźwiedź

Stało się tak że razem z Niedżwiedziem zamieszkał Zajączek…
Zajączek całe wieczory imprezował i wieczorem wracał do domu i robił rozrubę, za co Niedźwiedź prał go okrutnie. Pewnego dnia przychodzi zajączek do niedźwiedzia i mówi:
– Te niedźwiedź mam prośbę, dzis mam impreze, jak zwykle wróce nawalony i prosiłbym Cie żebyś mimo iż jak zwykle bede robił burde nie bił mnie. Chodzi mi tylko o ten jeden wieczór bo jutro mam randkę i nie moge isc z obitym ryjem…
Niedźwiedź zastanowił się chwilę i po namyśle zgodził się na ten układ i obiecał nie lać dziś zająca
0
(+16) Kupa!Dobre! Lubię to!

Niegrzeczne prosiątko

Szło sobie prosiątko lasem i spotkało liska.
– Cześć, prosiątko! – zawołał przyjaźnie lisek.
– Pierdol się, ryży popaprańcu – odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej.
Spotkało wilka.
– Witaj, prosiątko. Co słychać?
– Wal się na ryj, siwy pierdolcu – krzyknęło prosiątko i pomaszerowało.
Spotkało wróżkę.
– Czego? – warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
– Och, jakie ty jesteś niegrzeczne – zachichotała. – Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Prosiątko natychmiast odparło:
– Jebnij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi [...]
0
(+9) Kupa!Dobre! Lubię to!

Afryka, żar z nieba, granica sawanny i buszu

Afryka, żar z nieba, granica sawanny i buszu. Wśród traw, nie posiadając żadnego konkretnego zajęcia leżą totalnie zmulone lwy. Z powodu nudy obserwują grupę słoni, która równie zmulona wchodzi w busz. Słychać jakieś dziwne odgłosy i po 5ciu minutach z buszu wybiegają słonie, zataczając się ze śmiechu. Sytuacja powtarza się dzień w dzień. Słonie do buszu wchodzą zmulone, wychodzą na pełnej bombie. W końcu jeden z lwów nie wytrzymuje i podchodzi do słonia:
– Ty! Co w kurwa robicie? Wchodzicie do buszu zmuleni tak samo jak my, a wychodzicie jak naćpani.
– Ha! Bo my ruchamy małpy!
[...]
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!