Ginekolog zdaje egzamin czeladniczy na mechanika samochodowego. Można uzyskać 100 punktów. Komisja poleca mu rozebrać i złożyć silnik. Po egzaminie otrzymuje 200 punktów.
– Skąd tyle?! – pyta zdziwiony.
– Panie, za rozebranie i złożenie masz pan 100 punktów, a drugie 100 za to, żeś pan to wszystko zrobił przez rurę wydechową.

