Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię: Rysiek. Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek… Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy – jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w [...]
Stary Żyd dawał nekrolog po swojej żonie i spytał o cene. – Do 5 wyrazów za darmo. – Nooo to prosze napisać: Zmarła Zelda Goldman. – No, ale ma pan do dyspozycji jeszcze 2 wyrazy. – To niech będzie…: Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla.
Kobieta na porodówce. Krzyk jej niesamowity. Łapie męża za rękę. – Wyciągnijcie to ze mnie! Dajcie mi jakieś leki! – spogląda na męża – TO TY MI TO ZROBIŁEŚ! TY TU POWINIENEŚ LEŻEĆ! – O ile dobrze pamiętam – odrzekł spokojnie mąż – chciałem ci go wsadzić w dupę, ale powiedziałaś, że to będzie zbyt bolesne.
W lesie wprowadzono zakaz dymania padliny. Pewnego dnia niepokorny zając idzie sobie ścieżką, patrzy a gdzieś w chaszczach leży dorodna zdechła łania. Rozejrzał sie dookoła, cisza spokój, więc podbiegł do łani i zaczyna ja jebać. W pewnym momencie zza krzaków wyskakuje leśniczy: – Mam Cię zając! Nie wiesz, że w lesie obowiązuje zakaz dymania padliny? – No jak Boga kocham, na chuju mi padła!!!
Dwóch gliniarzy łączy się przez radio z wydziałem zabójstw: – Przyślijcie ekipę… – Jaka sytuacja? – Zabójstwo, ofiara to mężczyzna, lat 38, matka uderzyła go nożem kilkanaście razy za to, że wszedł na mokrą, dopiero co umytą podłogę. – Aresztowaliście matkę? – Nie, podłoga jeszcze mokra.
Nauczycielka pyta dzieci w szkole: – Gdzie śpią wasi rodzice? – Na łóżku – mówi Małgosia. – Na kanapie mówi Staś. – Na sofie – powiedziała Zosia – A twoi Jasiu gdzie śpią? – Moi to śpią na linie – Jak to na linie? – No bo mama rano mówiła do taty: „Spuszczaj się szybciej, bo do roboty nie zdążysz”
Poszedł mały Jasio do cyrku i tak sie złożyło, że musiał usiąść w pierwszym rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta: – Jak masz na imię? – Jasiu. – A więc Jasiu, czy ty jesteś głową krowy? – Nie. – A czy ty jesteś tułowiem krowy? – Nie. – A więc Jasiu, ty jesteś dupa wołowa!! HAHAHA!!! (zaśmial się szyderczo Klaun Szyderca). Smutny Jasio wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi: – Jasiu, jutro też pójdziesz do cyrku. [...]