W środku nocy

W środku nocy mąż zrywa się z łoża i przestępując z nogi na nogę trzyma się za krocze. Zaspana żona pyta się go:
– Co ci się stało?
– Aaaaa… bo nagle mi się baby zachciało.
Żona rozkosznie się przeciąga i mówi:
– To zapraszam….
Mąż na to:
– Eeee, niee…. rozchodzę to.
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!

Ciepło na sercu

Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to ciepło mi się robi przy sercu…
Mąż odpowiada:
– Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy.
0
(+1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Spędzanie czasu emerytów

Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach:
– USA- butelka whiskey i cały dzień na rybach
– Francja- butelka wina i cały dzień na dziewczynkach
– Polska- butelka moczu i cały dzień w przychodni.
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przyssała się

Małżeństwo, nowy dom… piękna łazienka z wieloma lustrami.
On poszedł zaprosić na parapetówkę, a ona naga zaczęła tańczyć w łazience patrząc na swoje piękne ciało. Zrobiła szpagat i się przyssała!
Mąż wraca, patrzy, łapie pod pachy, próbuje podnieść…. nic!
Dzwoni po majstra. Ten przyjechał, patrzy i mówi:
– Panie, trzeba kuć!
– Co Pan, kurwa? Gres z Włoch za 4 tys. euro!
– Jest inna metoda, ale może się nie spodobać…
– Panie, wszystko ale nie gres…
Master ślini palce, łapie ją za sutki i zaczyna delikatnie kręcić…
– Co Pan, [...]
0
(+7) Kupa!Dobre! Lubię to!

Żelazna logika

Babice, nieopodal Lublina. Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę. Po chwili wzburzony wraca do chałupy i budzi swoich trzech synów mówiąc:
– Jakiś chuj ukradł nam krowę!
Starszy syn:
– Jak chuj to znaczy konus jakiś…
Średni syn:
– Jak konus to pewnie z Trojanowa…
Najmłodszy syn:
– Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu, pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu. Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz [...]
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

Moja żona taka gruba

Spotyka się trzech gości w knajpie. Zaczynają rozmawiać o swoich grubych żonach. Pierwszy z nich mówi:
– Wiecie, co… moja żona to jest taakaa gruba, że jak siada w kinie, to cały rząd się przewraca…!!
Potem odzywa się drugi:
– Stary, no co Ty.. moja żona to jest dopiero taakaa grubaa… że jak siadła do auta to resory pękły!!!
A na to trzeci:
– Nie no… Moja żona to jest taaka gruba, że jak poszedłem zanieść jej majtki do pralni, to powiedzieli że spadochronów nie przyjmują!!
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Ciężki wybór…

Mówi kolega do kolegi:
– Co byś wolał, mieć piękną żonę, która by cię zdradzała non stop, czy brzydką a wierną ci do końca życia?
Ten się zastanawia, kolega mu przerywa i się go pyta:
– Zastanów się co byś wolał jeść gówno sam czy tort z kolegami?
0
(+9) Kupa!Dobre! Lubię to!