Matka miała dwóch synów: optymistę i pesymistę. Chciała im wyrównać trochę szans w życiu i postanowiła, że na gwiazdkę da im nieco odmienne prezenty – optymiście coś dołującego, a pesymiście coś wystrzałowego. Pesymiście kupiła kolejkę elektryczną z rozjazdami, tunelami, semaforami… Słowem odlot. Dla optymisty miała coś gorszego – zapakowała do pudełka końskie g….
Przyszła gwiazdka, chłopcy dostali prezenty, obejrzeli je i mama pyta pesymistę, co też mu Mikołaj przyniósł. A ten jak nie zacznie narzekać: że kolejka elektryczna, ale na pewno nie działa, pewnie się szybko zepsuje, ma za słabe tory itd. itp. Poszła więc mama do optymisty i [...]
A co jest najlepsze w seksie z sześciolatką?
A co jest najlepsze w seksie z sześciolatką?
– To, że można ją odwrócić i udawać, że to sześciolatek.
– To, że można ją odwrócić i udawać, że to sześciolatek.
Wraca mąż do domu i od progu woła do żony
Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
– Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał…
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i mówi:
– Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!
– Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał…
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i mówi:
– Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!
Niedobra mama!
W łazience klęczy mama oparta rękami o wannę, a od tyłu tata ją zapina. Nagle drzwi się otwierają i zagląda sześcioletni synek. Tata mocno zmieszany klepie mamę w tyłek mówiąc:
– A masz ty niedobra! Nie będziesz więcej na synka krzyczała!
Synek przechylił główkę i patrząc na ojca z zaciekawieniem rzekł:
– Tato? Mógłbyś jeszcze wyruchać kota żeby mnie nie drapał?
– A masz ty niedobra! Nie będziesz więcej na synka krzyczała!
Synek przechylił główkę i patrząc na ojca z zaciekawieniem rzekł:
– Tato? Mógłbyś jeszcze wyruchać kota żeby mnie nie drapał?
Domek letniskowy z żonami
Dwóch kumpli: Wacek i Franek wynajęli domek letniskowy i pojechali tam na weekend z żonami. Wieczorem, gdy wszyscy sobie popili, Wacek zaproponował:
– Zamieńmy się na noc swoimi żonami.
Franek pomyślał: „Czemu nie! Moja ma „ciotę”, więc on jej nawet nie ruszy, a ja mu żonę wybzykam”. I zgodził się na propozycję. Ustalili jeszcze, że rano przy śniadaniu każdy z nich zastuka łyżeczką w słoik po dżemie tyle razy, ile bzyknął jego żonę. Rano Franek stuknął w słoik dwa razy i spogląda na Wacka. Wacek wziął łyżeczkę, stuknął nią raz w keczup i dwa razy w Nutellę.
– Zamieńmy się na noc swoimi żonami.
Franek pomyślał: „Czemu nie! Moja ma „ciotę”, więc on jej nawet nie ruszy, a ja mu żonę wybzykam”. I zgodził się na propozycję. Ustalili jeszcze, że rano przy śniadaniu każdy z nich zastuka łyżeczką w słoik po dżemie tyle razy, ile bzyknął jego żonę. Rano Franek stuknął w słoik dwa razy i spogląda na Wacka. Wacek wziął łyżeczkę, stuknął nią raz w keczup i dwa razy w Nutellę.
Jaka jest różnica między cipką a cipą?
Jasio pyta taty:
-Tato, jaka jest różnica między cipką a cipą?
Tatuś prowadząc Jasia do sypialni gdzie śpi mama mówi:
– Pokażę ci.
Podnosi kołdrę, nocną koszule mamy i mówi:
– To jest właśnie cipka.
– A mogę dotknąć?
– Nie bo się cipa obudzi.
-Tato, jaka jest różnica między cipką a cipą?
Tatuś prowadząc Jasia do sypialni gdzie śpi mama mówi:
– Pokażę ci.
Podnosi kołdrę, nocną koszule mamy i mówi:
– To jest właśnie cipka.
– A mogę dotknąć?
– Nie bo się cipa obudzi.
Przychodzi królik do apteki
Przychodzi królik do apteki.
– 200 prezerwatyw proszę!
Pani magister wydaje towar i mówi:
– E… przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk…
Królik się zmarszczył. Spojrzał na Panią magister z wyrzutem i mówi:
– No dobra… biorę… ale oświadczam, że mi pani z lekka spierdoliła wieczór!
– 200 prezerwatyw proszę!
Pani magister wydaje towar i mówi:
– E… przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk…
Królik się zmarszczył. Spojrzał na Panią magister z wyrzutem i mówi:
– No dobra… biorę… ale oświadczam, że mi pani z lekka spierdoliła wieczór!
Basen dla downów
W zakładzie dla downów dyrektor ośrodka kupił downom basen.. Cieszą się downy, skaczą do basenu.. Na główkę, na dechę.. na co się da.
Na to przechodzi dyrektor i mówi:
– Co, cieszycie się downy?
– Mmmmm cieszymy się cieszymy…
– To może by wam wody nalać?
Na to przechodzi dyrektor i mówi:
– Co, cieszycie się downy?
– Mmmmm cieszymy się cieszymy…
– To może by wam wody nalać?
Biedny rybak
Był sobie pewien mężczyzna, nie miał nic oprócz swojej wędki. Był biedny, nie miał gdzie mieszkać, jedyną odskocznią i rzeczą którą kochał było rybactwo. Pewnego dnia złowił złotą rybkę.
– Spełnię Twoje 3 życzenia jeśli mnie wypuścisz – mówi.
Rybak podekscytowany wypuszcza rybkę, myśli o marzeniach i ich spełnieniu. A rybka na to:
– Żartowałam, wypierdalaj!
– Spełnię Twoje 3 życzenia jeśli mnie wypuścisz – mówi.
Rybak podekscytowany wypuszcza rybkę, myśli o marzeniach i ich spełnieniu. A rybka na to:
– Żartowałam, wypierdalaj!
Idą trzy dziewczynki przez podwórko
Idą trzy dziewczyny przez podwórko: 12, 13 i 14-latka.
12-latka pokazuje na białą plamę na ziemi i mówi:
– Zobaczcie, ktoś rozlał mleko.
13-latka powąchała i mówi:
– To nie mleko, to sperma.
14-latka polizała i mówi:
– Na dodatek nie z naszego podwórka.
12-latka pokazuje na białą plamę na ziemi i mówi:
– Zobaczcie, ktoś rozlał mleko.
13-latka powąchała i mówi:
– To nie mleko, to sperma.
14-latka polizała i mówi:
– Na dodatek nie z naszego podwórka.