Przychodzi trzech pedałów do lekarza i skarżą się, że chyba mają nadwrażliwość odbytu. Lekarz mówi, że musi to zbadać. Bierze pierwszego gościa, każe mu zdjąć spodnie i się pochylić, potem wkłada mu miedzy pośladki drewniana szpatułkę lekarską i pyta:
– Co pan czuje?
– 40 letni jesion, który przeżył dwa pożary lasu, z okolic Suwałk, ścięty dwa sezony temu, obrobiony w tartaku koło Białegostoku, wykończony niemieckim papierem ciernym o ziarnie…
– Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale zobaczymy jak reszta.
Wchodzi drugi pacjent, sytuacja się powtarza, tylko lekarz ładuje mu miedzy pośladki stetoskop i pyta:
[...]
Facet w turbanie na lotnisku
Podchodzi facet w turbanie na głowie do kasy na lotnisku i mówi:
-Poproszę bilet do Nowego Jorku.
-Na które piętro?
-Poproszę bilet do Nowego Jorku.
-Na które piętro?
Stewardessa podchodzi do araba
Stewardessa podchodzi do araba w samolocie i pyta:
– Ma pan może ochotę na drinka?
– Nie, dziękuję, zaraz będę prowadził.
– Ma pan może ochotę na drinka?
– Nie, dziękuję, zaraz będę prowadził.
Strażnik miejski i chłopczyk
Przy skrzyżowaniu siedzi na koniu Strażnik Miejski.
Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku mały chłopiec.
Strażnik woła go do siebie.
– E, mały chodź no tu.
Chłopczyk podjeżdza, a strażnik pyta:
– Święty Mikołaj przyniósł ci ten rower?
– Tak.- Odpowiada chłopczyk.
– To napisz mu, żeby w tym roku przyniósł ci lampkę do tego roweru. I zadowolony z siebie ukarał młodego mandatem za 50 złotych.
– A pan to od Mikołaja dostał tego konika? – pyta dziecko.
– Tak. – Odpowiada Strażnik Miejski.
– To niech pan [...]
Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku mały chłopiec.
Strażnik woła go do siebie.
– E, mały chodź no tu.
Chłopczyk podjeżdza, a strażnik pyta:
– Święty Mikołaj przyniósł ci ten rower?
– Tak.- Odpowiada chłopczyk.
– To napisz mu, żeby w tym roku przyniósł ci lampkę do tego roweru. I zadowolony z siebie ukarał młodego mandatem za 50 złotych.
– A pan to od Mikołaja dostał tego konika? – pyta dziecko.
– Tak. – Odpowiada Strażnik Miejski.
– To niech pan [...]
Wraca Jasio ze szkoły
Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest :
– Co to znaczy „robić loda”
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde „trudne” pytanie (bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku), spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi:
– Widzisz „robić loda” to brać penisa do buzi.
Na to ojciec:
– Jakie brać, jakie brać..? DAWAć! Syna przecież mamy!
– Co to znaczy „robić loda”
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde „trudne” pytanie (bo po co ma dziecko szukać odpowiedzi na podwórku), spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi:
– Widzisz „robić loda” to brać penisa do buzi.
Na to ojciec:
– Jakie brać, jakie brać..? DAWAć! Syna przecież mamy!
Audycja radiowa
Radio Wawa, audycja on-air:
– Nazywam się Waldek. Chciałem Was prosić, żebyście puścili dla mojej żony, która właśnie się ze mną rozwiodła, jakąś piosenkę na pożegnanie..
– Przykro nam z tego powodu, jaka to ma być piosenka ?
– Nie za często słucham radia więc nie bardzo się orientuję w dzisiejszych wykonawcach. Dobrze byłoby, żeby w tekście znalazły się słowa w rodzaju "a idź w pizdu głupia suko razem ze swoją pierdolniętą mamusią".
– Nazywam się Waldek. Chciałem Was prosić, żebyście puścili dla mojej żony, która właśnie się ze mną rozwiodła, jakąś piosenkę na pożegnanie..
– Przykro nam z tego powodu, jaka to ma być piosenka ?
– Nie za często słucham radia więc nie bardzo się orientuję w dzisiejszych wykonawcach. Dobrze byłoby, żeby w tekście znalazły się słowa w rodzaju "a idź w pizdu głupia suko razem ze swoją pierdolniętą mamusią".
Żona do męża
Żona do męża siedzącego przy kompie:
– No weź… teraz ja trochę posiedzę.
– A Ty co?! Czy ja Ci zabieram myjkę jak naczynia myjesz?!?!
– No weź… teraz ja trochę posiedzę.
– A Ty co?! Czy ja Ci zabieram myjkę jak naczynia myjesz?!?!
Wraca żona z delegacji
Wraca żona z delegacji. W mieszkaniu bajzel, brud, walają się puste butelki. W
zlewie stos naczyń, na stole syf, popielniczka pełna petów. Mąż w pokoju siedzi w
gaciach i pijąc piwo ogląda mecz. Żona na to:
– Nienawidzę tego robić, nigdy tego nie lubiłam, ale wygląda na to, ze będę musiała
sie zaraz za to wziąć!
Mąż odrywając się na moment od telewizora:
– Masz na myśli lodzika?
zlewie stos naczyń, na stole syf, popielniczka pełna petów. Mąż w pokoju siedzi w
gaciach i pijąc piwo ogląda mecz. Żona na to:
– Nienawidzę tego robić, nigdy tego nie lubiłam, ale wygląda na to, ze będę musiała
sie zaraz za to wziąć!
Mąż odrywając się na moment od telewizora:
– Masz na myśli lodzika?
Koniec
Żona do Męża:
– Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem – koniec tych
tandetnych meczy Extraklasy, filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym
podobnych błazeńskich rozrywek…
Przerywa spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i
kierować się w kierunku wyjścia:
– … a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam…
– Ide do apteki
– Po co?
– Po Stoperan, bo chyba Cię posrało…
– Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem – koniec tych
tandetnych meczy Extraklasy, filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym
podobnych błazeńskich rozrywek…
Przerywa spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i
kierować się w kierunku wyjścia:
– … a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam…
– Ide do apteki
– Po co?
– Po Stoperan, bo chyba Cię posrało…
Kto nie miał panny młodej?
Z pokoju znajdującego sie obok sali, w której trwa przyjęcie weselne wychodzi
pierwszy drużba i pyta:
– Hej, kto jeszcze dzisiaj nie miał panny młodej?
Z sali pada nieśmiałe:
– Jaaa….
– A ktoś ty?…
– Pan młody…
pierwszy drużba i pyta:
– Hej, kto jeszcze dzisiaj nie miał panny młodej?
Z sali pada nieśmiałe:
– Jaaa….
– A ktoś ty?…
– Pan młody…