Dowcipy z tagiem: lekarz

Przychodzi babcia do lekarza

Przychodzi babcia do lekarza.
– Panie doktorze. Co to jest to likarstwo… ta viagra?
– Ależ babciu, to nie dla babci.
– Ale co to jest, bo wszędzie o tym piszą, reklamy w gazetach, w tv…
– Ale mówię babci, że nie dla babci to lekarstwo.
– Ale ja muszę wiedzieć.
Lekarz nachyla się i konspiracyjnym szeptem mówi:
– To jest na je*anie.
Na drugi dzień babcia idzie do apteki i prosi o viagrę. Młoda dziewczyna stojąca obok uśmiecha się i mówi, że to raczej nie dla babci. A babcia ze złością:
0
(+5) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przychodzi zakonnica do ginekologa

Przychodzi zakonnica do ginekologa.
– Panie doktorze, z sekretnego miejsca lecą mi znaczki.
– No dobrze, niech się siostra rozbierze, to zbadamy sprawę.
Lekarz ją bada, bada w końcu mówi:
– Siostro, to nie znaczki, to naklejki od bananów.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Pacjentka skarży się u lekarza

Pacjentka skarży się u lekarza:
– Panie doktorze. Jak siadam na kiblu i sram to mi się ząb rusza.
Doktor myśli, myśli, myśli… W końcu mówi:
– Proszę odwijać nici ze zrazów.

Drobna pomyłka

Przychodzi facet do lekarza:
-Chcę się wykastrować.
-Ale…
-Panie ja muszę i już!
-No dobra.
Po operacji lekarz pyta:
-A po co się pan kastrował?
-Poznałem dziewczynę.
-No i?
-Ona jest Żydówką.
-No i?
-Chcę wziąć z nią ślub. I do tego było mi potrzebne kastrowanie.
-A czy nie chodziło panu czasem o obrzezanie?
-A co ja powiedziałem?
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!

Pewna kobitka miała problem z mężem

Pewna kobitka miała problem z mężem – strasznie bidulek chrapał, co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach…nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:
– Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobita się wqr…, opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia…stary piłuje już [...]
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!

Panie doktorze, jestem fetyszystą

– Panie doktorze, jestem fetyszystą.
– Skąd to przypuszczenie, panie Rypciak?
– Otóż wisi u mnie portret pięknej białogłowy. Kręcone włoski, czarne oczęta, zadarty nosek! Kiedy tylko wejdę do domu, spojrzę na obraz – od razu muszę się onanizować!
– Proszę przynieść portret, zobaczymy co i jak.
Na drugi dzień facet przynosi obraz. Lekarz ogląda go i mówi:
– Panie Rypciak. Nie dość, że jest pan fetyszystą, to na dodatek homosiem. To przecież Słowacki.
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przychodzi facet do seksuologa

Przychodzi facet do seksuologa:
– Dzień dobry. Bo widzi pan, mam taki problem. Moja żona nie chce brać do buzi.
– Jest na to metoda – odpowiada lekarz. – wystarczy, że posmaruje sobie pan członka Nutellą.
Po tygodniu facet wraca. Lekarz na wejściu pyta:
– I co? Pomogło?
– Częściowo.
– To znaczy?
– Żona nie lubi Nutelli, ale dzieci owszem!
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

Kobieta w ciąży u lekarza

Kobieta w widocznej ciąży przychodzi do lekarza i pyta:
– Panie doktorze, ja mam… to znaczy mój mąż chciałby wiedzieć…
– Rozumiem, rozumiem – przerywa jej lekarz. – Czy aż do bardzo zaawansowanej ciąży można bezpiecznie uprawiać seks?
– Nie, nie o to chodzi. On chciałby wiedzieć, czy wciąż mogę rąbać drewno?
0
(+9) Kupa!Dobre! Lubię to!

Komisja wojskowa

Komisja wojskowa.
– Nowak!
– Jestem!
– Majtki w dół i pochylić się!
Rekrut posłusznie pochylił się i czeka.
Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz
– Podnieście jajka!
Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek.
– Jajka podnieście!
Zacisną pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać.
– Nie mogę! – wycharczał ostatkiem sił.
Lekarz popatrzył zza okularów
– RĘKOMA!
0
(+2) Kupa!Dobre! Lubię to!

Pinokio przychodzi smutny do lekarza

Pinokio przychodzi smutny do lekarza.
– Mam taki problem, ilekroć zbliżam się do kobiety to ona od razu narzeka,
że mój członek ją kłuje, drapie, w ogóle że jest taki szorstki… no jakby
z drewna
– Mam na to proste rozwiązanie. Kup sobie papier ścierny, taki delikatny,
żeby porządnie wypolerować twoje klejnoty.
Po kilku tygodniach Pinokio spotyka przypadkiem swojego lekarza. Lekarz
pyta:
– Widzę, że humor Ci się poprawił. Kłopoty z dziewczynami się skończyły?
– Dziewczyny? A na co komu dziewczyny?
0
(+7) Kupa!Dobre! Lubię to!