Dowcipy z tagiem: lekarz

Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała

Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
– I co?! Co z nią, panie doktorze.
– Cóż… Żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe: żona, niestety będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
– Oczywiście, oczywiście – na to mąż.
– Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
-Tak, tak… – kiwa głową mąż.
-Konieczne będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego [...]
0
(+20) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przychodzi gruba baba do lekarza

Przychodzi gruba baba do lekarza.
– Ale ma pani wielką duuupę – mówi nie mogąc się powstrzymać lekarz.
Baba w odwecie wali go w twarz i wychodzi. Lekarz wybiega za nią na korytarz. Baba wchodzi do drugiego lekarza.
– Ale ma pani wielką duuupę…
Drugi lekarz też oberwał, wybiegł z gabinetu i razem z tym pierwszym pobiegli do trzeciego który przyjmował na piętrze. Zanim baba
wgramoliła się na piętro zdążyli ostrzec kolegę.
Baba wchodzi.
– Ale ma pani… małe piersi.
– No właśnie panie doktorze, ja z tym do pana.
– [...]
0
(+2) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przychodzi Kazio do lekarza i prosi gorąco o powiększenie

Przychodzi Kazio do lekarza i prosi gorąco o powiększenie penisa. Lekarz wstrzykuje mu zastrzyk z hormonami pobranymi z trąby młodego słonia. Zabieg się udał, Kaziowi sporo podrosło. Szczęśliwy – postanowił to oblać. Zaprosił swoją laskę, Anię, do super restauracji. Przystawki, zakąski, atmosfera. Po kilku koktailach Kazio czuje, ze jego penis wypełza ze spodni i wspina się na stół. Zaczyna wąchać po obrusie, łapie bułkę z talerzyka i… szybko znika w spodniach! Ania robi okrągłe oczy i zszokowana pyta:
– Kaziu, co to było?!
Zanim Kazio otworzył gębę, penis pokazał się znowu, złapał drugą bułkę i równie szybko zniknął [...]
0
(+5) Kupa!Dobre! Lubię to!

Wysypka alergiczna

Przychodzi do lekarza matka z synkiem, który ma wysypkę alergiczna. Lekarz usiłuje dociec przyczyny tego uczulenia:
– Może ta wysypka jest po winogronach?
– Nie!
– A może po bananach?
– Nie!
– A może po jajkach?
– Nie, tylko po rękach i po nogach!

Silne czopki

Przychodzi facet do lekarza:
– Panie doktorze, brzuch mnie boli…
– Dam panu 3 czopki, na rano, południe i wieczór…
Wrócił gościu do domu i myśli:
„Wezmę od razu 3, to szybciej będę zdrowy”, po czym łyknął wszystkie.
Następnego dnia facet z ciężkim bólem brzucha przychodzi do lekarza:
– Panie doktorze, boli mnie jeszcze bardziej…
– Dam panu 2 silniejsze czopki, jeden na rano, drugi na wieczór…
Wrócił gostek do domu i znowu łyknął oba…
Następnego dnia faceta w stanie ciężkim przywiozło do lekarza pogotowie.
– Tym razem dam panu [...]
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!

Diagnoza u bacy

Lekarz mówi do bacy:
– Przykro mi, baco, ale macie raka.
Baca zasępił się, pomyślał, podrapał po głowie i pyta:
– Doktorze, a nie możecie mi napisać, ze mam łejds?
– AIDS..? No, ale dlaczego baco? – pyta zdziwiony doktor
– Ano, po pirse, to bede pirsy we wsi co ma łejds, po wtóre, to bede miał pewność, ze po mojej śmirci mojej baby żaden nie rusy, a po czecie, to chciałbyk zobacyć mordy tych, co juz jom rusali…
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

Zła wiadomość

– Niestety, mam dla pana złą wiadomość – jest pan zarażony wirusem HIV.
Facet na to:
– Kurwa, już nawet własnym dzieciom ufać nie można.
0
(-1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Próbki do badania

Staruszek poszedł do lekarza. Doktor poprosił o próbki moczu, kału, krwi i spermy. Staruszek zdziwił się trochę, ale zabrał pojemniczki na próbki i poszedł do domu. W domu powiedział żonie, że potrzebuje próbek moczu, kału, krwi i spermy. Żona spojrzała zszokowana, ale po chwili ulga zjawiła się na jej twarzy.
– To proste – mówi do męża – wszystko czego chce lekarz to spodnie z Twojej piżamy
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Babcia u ginekologa

Przychodzi 90-letnia babcia do ginekologa i mówi:
– Panie doktorze mam okres. Lekarz patrzy na babcie i mówi:
– To niemożliwe.
Babcia się upiera, że ma. Lekarz do babci:
– Niech pani się rozbierze i wejdzie na kozetkę. Lekarz ją bada, bada i mówi:
– Babciu to nie okres.
– Jak to?
– To rdza ze spirali.
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!