Rozmawiają dwaj studenci:
– Wiesz, dziś w parku jakiś facet wziął mnie za kobietę – zwierza się pierwszy.
– I co? Dałeś mu po gębie?
– Nie…
– To może zacząłeś uciekać?
– Na wysokich obcasach?!
Przeorysza wzywa do siebie siostry i mówi
Przeorysza wzywa do siebie siostry i mówi
– Dziś w nocy był w klasztorze jakiś mężczyzna.
Wszystkie siostry – Ooo…
Jedna – Hihihi.
Przeorysza kontynuuje
– Po tym incydencie znaleziono przezerwatywę.
Wszystkie siostry – Ooo…
Jedna – Hihihi.
Przeorysza kończy
– Okazało się, że prezerwatywa była pęknięta.
Wszystkie siostry – Hihihi.
Jedna – Oo!
– Dziś w nocy był w klasztorze jakiś mężczyzna.
Wszystkie siostry – Ooo…
Jedna – Hihihi.
Przeorysza kontynuuje
– Po tym incydencie znaleziono przezerwatywę.
Wszystkie siostry – Ooo…
Jedna – Hihihi.
Przeorysza kończy
– Okazało się, że prezerwatywa była pęknięta.
Wszystkie siostry – Hihihi.
Jedna – Oo!
Policjant zamknął się w komórce i przez kilka dni
Policjant zamknął się w komórce i przez kilka dni rozbierał swoj nowo kupiony
samochód na części.
Żona się pyta :
– Po co to robisz ?
– Poprzedni właściciel powiedział mi, ze włożył w niego 5 milionów!!
samochód na części.
Żona się pyta :
– Po co to robisz ?
– Poprzedni właściciel powiedział mi, ze włożył w niego 5 milionów!!
Przychodzi zomowiec do sklepu i mówi
Przychodzi zomowiec do sklepu i mówi:
-Poproszę episkopat.
-Chyba epidiaskop.
-Już ja wiem, co mówię, w szkole byłem prymasem!
-Chyba prymusem.
-Nie pozwalajcie sobie! Mam to nawet na papieżu!
-Chyba na papierze.
-Nie róbcie ze mnie idioty! Dobrze wiem, że papierze jest w Rzymie!
-Dobrze, w takim razie diecezja należy do pana.
-Poproszę episkopat.
-Chyba epidiaskop.
-Już ja wiem, co mówię, w szkole byłem prymasem!
-Chyba prymusem.
-Nie pozwalajcie sobie! Mam to nawet na papieżu!
-Chyba na papierze.
-Nie róbcie ze mnie idioty! Dobrze wiem, że papierze jest w Rzymie!
-Dobrze, w takim razie diecezja należy do pana.
Facet poszedł do sklepu z bronią i kupił strzelbę
Facet poszedł do sklepu z bronią i kupił strzelbę. Od sprzedawcy dowiedział się, że jest obecnie sezon na murzynów.Idzie sobie przez miasto, patrzy, a tam stoi murzyn przy śmietniku. Przymierzył, strzelił, murzyn leży. Przyjechała policja:
– Jak pan mógł !?
– Przecież jest sezon na murzynów !
– No, ale żeby przy paśniku ???
– Jak pan mógł !?
– Przecież jest sezon na murzynów !
– No, ale żeby przy paśniku ???
Przychodzi zięć do domu i slyszy teściową
Przychodzi zięć do domu i slyszy teściową:
– Nie obchodzi mnie jak to zrobisz, kogo prze-
kupisz, kogo zastraszysz, ale ja chcę mieć
pogrzeb na Wawelu!
Mija parę dni i wpada zięć:
– Nie obchodzi mnie kogo mama przekupi,
kogo zastraszy, ale masz być gotowa na
czwartek!
– Nie obchodzi mnie jak to zrobisz, kogo prze-
kupisz, kogo zastraszysz, ale ja chcę mieć
pogrzeb na Wawelu!
Mija parę dni i wpada zięć:
– Nie obchodzi mnie kogo mama przekupi,
kogo zastraszy, ale masz być gotowa na
czwartek!
Przybiega sąsiad do sąsiada
Przybiega sąsiad do sąsiada
i mówi:
– Sąsiedzie dacie mi dwa wiadra wody
– A na co wam woda skoro macie studnię u siebie.
– Tak tylko teściowa wpadła do studni a woda
jej sięga do brody.
i mówi:
– Sąsiedzie dacie mi dwa wiadra wody
– A na co wam woda skoro macie studnię u siebie.
– Tak tylko teściowa wpadła do studni a woda
jej sięga do brody.
Facet był u kochanki, ale zrobiło się późno i
Facet był u kochanki, ale zrobiło się późno i trzeba wracać do domu. Mówi więc do niej:
– Daj trochę wódki, ochlapię się, to żona nie będzie czuła twoich perfum.
Facet wraca do domu, a żona wali go po mordzie.
– Za co?
– Myślałeś, że jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?
– Daj trochę wódki, ochlapię się, to żona nie będzie czuła twoich perfum.
Facet wraca do domu, a żona wali go po mordzie.
– Za co?
– Myślałeś, że jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?
Po nocy żony mówi do męża
Po nocy żony mówi do męża:
– Kochanie ale miała piękny sen. Sniło mi się wiadro kutasików. Na górze były takie malutkie, a na spodzie olbrzymie.
Na to mąż:
– Mój pewnie był na spodzie.
– Niestety nie, na górze.
Na drugi dzień rano mąż mówi do żony:
– Kochanie ale miałem piękny sen. Śniło mi się wiadro cipeczek. Na górze buły takie malutkie, a na dole olbrzymie.
Na to żona:
– Moja pewnie była na górze.
– Nie, w twojej stało wiadro.
– Kochanie ale miała piękny sen. Sniło mi się wiadro kutasików. Na górze były takie malutkie, a na spodzie olbrzymie.
Na to mąż:
– Mój pewnie był na spodzie.
– Niestety nie, na górze.
Na drugi dzień rano mąż mówi do żony:
– Kochanie ale miałem piękny sen. Śniło mi się wiadro cipeczek. Na górze buły takie malutkie, a na dole olbrzymie.
Na to żona:
– Moja pewnie była na górze.
– Nie, w twojej stało wiadro.
Żona z kochankiem w łóżku
W łóżku siedzą żona i jej kochanek.
Nagle słychać klucz w zamku, a żona krzyczy do kochanka:
– Wyskakuj przez okno na co on odpowiada.
– Oszalałaś? Przecież to 13 piętro!
– Nie czas teraz na przesądy!
Nagle słychać klucz w zamku, a żona krzyczy do kochanka:
– Wyskakuj przez okno na co on odpowiada.
– Oszalałaś? Przecież to 13 piętro!
– Nie czas teraz na przesądy!