Kazik od zawsze robił to co lubił: całował żonę

Kazik od zawsze robił to co lubił: całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
– „Co ty do k….y nędzy robisz w moim łóżku?…I kim do cholery jesteś?”
zapytał facet.
– „To nie jest twoja sypialnia.
– Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie” dodał.
– „Że co ??!! Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to
jeszcze za młody!
– Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!”
– „To nie takie proste” odpowiedział święty. „Możesz wrócić jako [...]
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!

U doktora

– Dzień dobry doktorze, nazywam się Jan Sraczka
– Oj, rzadkie ma pan nazwisko rzadkie
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!

Johnny miał ochotę na seks z koleżanką pracy, wiedział

Johnny miał ochotę na seks z koleżanką pracy, wiedział jednak, że ona jest związana z kimś innym… Johnny był coraz bardziej sfrustrowany, aż w końcu pewnego dnia podszedł do niej i powiedział:
– Dam ci 100 dolarów, jeśli pozwolisz, żebym wziął cię od tyłu.
Ale dziewczyna powiedziała NIE. Johnny odpowiedział:
– Będę szybki, rzucę pieniądze na podłogę, ty się pochylisz, a ja skończę zanim zdążysz je podnieść!
Ona pomyślała chwilę i w końcu stwierdziła, że musi skonsultować się ze swoim chłopakiem. Zadzwoniła do niego i opowiedziała mu, o co chodzi. Jej chłopak odpowiedział:
– Zażądaj [...]
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!

Czemu jesteś taki przybity?

– Cześć. Czemu jesteś taki przybity ?
– Głupia sprawa. Wracałem sobie od kochanki i byłem po pół litra. Zatrzymała mnie policja.
– No to niezła wtopa. Co Ci zrobili ?
– Spytali, czy czuję się wystarczająco dobrze, żeby jednak poświęcić im nowe radiowozy.
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!

Wizyta u głuchoniemych

Kolega do kolegi:
– Byłem ostatnio u moich nowych sąsiadów na obiedzie. Wiesz, oni są głuchoniemi, a tak poza tym niesamowicie mili ludzie. Tylko zwyczaje mają jakieś dziwne. Nie wiedziałem jak się zachować. Wyobraź sobie, siedzimy przy stole i nagle ona wyciąga pierś na wierzch. Na to on zerwał się, wyruchał ją ot tak przy stole, a potem wziął parasol i stanął pod prysznicem…
Zdębiałem…
– Spokojnie. Po prostu ona mu powiedziała: „Skocz po mleko” a on jej odpowiedział: „Pierdolę, nigdzie nie idę w taki deszcz”
0
(+3) Kupa!Dobre! Lubię to!