Kiedy blondynka myśli?
– Podczas stosunku, bo tylko wtedy jest podłączona do mózgu.
Szybko, zanim się zacznie!
Wpada gość do baru.
– Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Kelner podał piwo, a gość po chwili znowu:
– Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Sytuacja taka powtarza się kilka razy i gdy już nieźle podpity gość znowu wola:
– Kelner! Jeszcze jedno zanim się zacznie! – kelner nie wytrzymuje i pyta:
– Panie, a kto za to zapłaci?
– Oho, zaczyna się…
– Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Kelner podał piwo, a gość po chwili znowu:
– Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Sytuacja taka powtarza się kilka razy i gdy już nieźle podpity gość znowu wola:
– Kelner! Jeszcze jedno zanim się zacznie! – kelner nie wytrzymuje i pyta:
– Panie, a kto za to zapłaci?
– Oho, zaczyna się…
Wieczór wigilijny
Wieczór wigilijny. Przy stole siedzi pokaźna rodzinka. Świetna atmosfera, wszyscy uśmiechnięci, po prostu sielanka. Nagle ktoś zwraca się do seniora rodu siedzącego na zaszczytnym miejscu na końcu stołu.
-dziadku, dziadku, opowiedz nam jakąś ciekawą przygodę, którą przeżyłeś,
-dziadek na to; no dobrze, opowiem Wam historię która przydarzyła mnie się podczas polowania na safari. Idę patrzę a tam siedzi wielki rozwścieczony lew. Spogląda nagle na mnie, a ja sięgam za strzelbę. Zaczyna biec w moim kierunku, a ja strzelbę z ramienia. Biegnie, 10 metrów już ode mnie, a ja ładuję. Pięć metrów, a ja celuję. trzy mety, dwa metry, [...]
-dziadku, dziadku, opowiedz nam jakąś ciekawą przygodę, którą przeżyłeś,
-dziadek na to; no dobrze, opowiem Wam historię która przydarzyła mnie się podczas polowania na safari. Idę patrzę a tam siedzi wielki rozwścieczony lew. Spogląda nagle na mnie, a ja sięgam za strzelbę. Zaczyna biec w moim kierunku, a ja strzelbę z ramienia. Biegnie, 10 metrów już ode mnie, a ja ładuję. Pięć metrów, a ja celuję. trzy mety, dwa metry, [...]
Amputacja w szpitalu
Do szpitala trafił pacjent na amputację nogi. Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi:
– Mam dla pana dwie wiadomości, dobra i złą. Którą najpierw?
– Złą, panie doktorze.
– Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
– ?!, a ta dobra wiadomość, doktorze?
– Widzi pan tę rudą i cycatą pielęgniarkę?
– Widzę…
– Dymam ją… – odpowiedział doktor.
– Mam dla pana dwie wiadomości, dobra i złą. Którą najpierw?
– Złą, panie doktorze.
– Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
– ?!, a ta dobra wiadomość, doktorze?
– Widzi pan tę rudą i cycatą pielęgniarkę?
– Widzę…
– Dymam ją… – odpowiedział doktor.
Kochanie, co byś zrobiła, jakbym wygrał w totka?
Kochanie, co byś zrobiła, jakbym wygrał w totka?
– Wzięłabym połowę i cię zostawiła.
– OK, trafiłem trójkę. Masz tu 8 zeta i się wynoś.
– Wzięłabym połowę i cię zostawiła.
– OK, trafiłem trójkę. Masz tu 8 zeta i się wynoś.
Pewien polityk umarł i poszedł do nieba. Wprowadza
Pewien polityk umarł i poszedł do nieba. Wprowadza go aniołek. Polityk widzi mnóstwo zegarów, ale każdy pokazuje inną godzinę. Pyta się anioła:
– Aniołku, po co te wszystkie zegary?
– Widzisz, w momencie narodzin, każdy człowiek dostaje taki zegar ustawiony na godzinę 12.00. Gdy ktoś skłamie, wskazówka przesuwa się o minutę. Tu na przykład jest zegar Matki Teresy. Jak widzisz, jest wciąż na 12.00, co oznacza, że nigdy nie skłamała.
– To ciekawe. A gdzie są zegary Millera, Michnika, Kwaśniewskiego albo innego polityka?
– Aaa, tych używamy jako wentylatorów w świetlicy
– Aniołku, po co te wszystkie zegary?
– Widzisz, w momencie narodzin, każdy człowiek dostaje taki zegar ustawiony na godzinę 12.00. Gdy ktoś skłamie, wskazówka przesuwa się o minutę. Tu na przykład jest zegar Matki Teresy. Jak widzisz, jest wciąż na 12.00, co oznacza, że nigdy nie skłamała.
– To ciekawe. A gdzie są zegary Millera, Michnika, Kwaśniewskiego albo innego polityka?
– Aaa, tych używamy jako wentylatorów w świetlicy
Przegrana w karty
Wraca mąż nad ranem do domu, po całej nocy grania w pokera.
Żona jak to żona robi mu wyrzuty. Mąż na to spokojnie:
– Nie musisz się już więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegrałem cię w karty i należysz teraz do mojego kumpla…
Żona zaczyna krzyczeć:
– Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł!?!
– A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki…
Żona jak to żona robi mu wyrzuty. Mąż na to spokojnie:
– Nie musisz się już więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegrałem cię w karty i należysz teraz do mojego kumpla…
Żona zaczyna krzyczeć:
– Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł!?!
– A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki…
Trzech myśliwych przy ognisku
Trzech myśliwych przy ognisku przechwala się jakiego to psa nie mają, jaki ich pies ma super węch. Jeden mówi:
– Koledzy, ja to mam takiego psa, że jak dałem mu do powąchania nabój to mi zastrzeloną kaczkę z nabojem w środku przyniósł.
– To jeszcze nic – mówi drugi.
– Ja to mam takiego psa, że jak go wywiozłem 150km od domu to węszył i przyszedł za moim zapachem do domu.
Na to trzeci myśliwy:
– Panowie. Jak dałem swojemu psu do powąchania krocze mojej żony, to sąsiada za jaja przytargał.
– Koledzy, ja to mam takiego psa, że jak dałem mu do powąchania nabój to mi zastrzeloną kaczkę z nabojem w środku przyniósł.
– To jeszcze nic – mówi drugi.
– Ja to mam takiego psa, że jak go wywiozłem 150km od domu to węszył i przyszedł za moim zapachem do domu.
Na to trzeci myśliwy:
– Panowie. Jak dałem swojemu psu do powąchania krocze mojej żony, to sąsiada za jaja przytargał.
Czemu Murzyni nie skaczą ze spadochronem?
Czemu Murzyni nie skaczą ze spadochronem?
– Bo nie ma gdzie podłączyć boomboxa
– Bo nie ma gdzie podłączyć boomboxa
Kumple rozmawiają pod budką z piwem o kasie, a raczej
Kumple rozmawiają pod budką z piwem o kasie, a raczej o jej braku:
– A taki jeden mój znajomy – nawija smętnie jeden – to wygrał kiedyś miliona w Lotka…
– I co on z taką kasą zrobił? – pyta drugi z błyskiem w oku
– Połowę wydał na dziwki, wódę i balety…
– A drugą połowę? – interesuje się inny
– Ach, drugą połowę to jakoś bezsensownie przepie*dolił…
– A taki jeden mój znajomy – nawija smętnie jeden – to wygrał kiedyś miliona w Lotka…
– I co on z taką kasą zrobił? – pyta drugi z błyskiem w oku
– Połowę wydał na dziwki, wódę i balety…
– A drugą połowę? – interesuje się inny
– Ach, drugą połowę to jakoś bezsensownie przepie*dolił…