Włóż palec

– Włóż palec…
– Teraz dwa…
– Włóż dłoń…
– I drugą….
– Zaklaskaj teraz.
– Ale nie mogę zaklaskać!
– Prawda, że ciasna?
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!

Para nowożenców leży w łóżku

Para nowożeńców leży w łóżku wieczorem, kiedy facet nabrał ochoty na seks, pochyla się w stronę żony i puka ją lekko w ramię. Ona odwraca się do niego i mówi:
– Nie możemy się dzisiaj kochać, rano idę do ginekologa i chce być świeża.
Facet odwraca się i po chwili mówi do żony:
– Ale przecież nie idziesz jutro do dentysty.
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!

Babcia u ginekologa

Przychodzi 90-letnia babcia do ginekologa i mówi:
– Panie doktorze mam okres. Lekarz patrzy na babcie i mówi:
– To niemożliwe.
Babcia się upiera, że ma. Lekarz do babci:
– Niech pani się rozbierze i wejdzie na kozetkę. Lekarz ją bada, bada i mówi:
– Babciu to nie okres.
– Jak to?
– To rdza ze spirali.
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!

Rozmawia Jasio z kolegą

Rozmawia Jasio z kolegą:
– Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki…
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!

Kryzys ekonomiczny

Szalejący kryzys ekonomiczny. Dzwoni bankier do bankiera:
– Cześć stary, jak sypiasz?
– Jak niemowlę.
– Żartujesz?
– Wcale nie. Wczoraj cala noc płakałem i dwa razy się zesrałem.
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!

Seksowna blondyneczka

Zenek siedzi w pociągu naprzeciwko seksownej blondyneczki mającej na sobie kusą mini.
Mimo cholernego wysiłku nie może się powstrzymać, aby patrzeć na jej spódniczkę, po chwili podniecony dostrzega, że blondyneczka nie ma na sobie bielizny.
Blondyneczka po jakimś czasie uświadamia sobie, że koleś się wpatruje i pyta: „Czy ty się właśnie patrzysz na moją cipeczkę?”
„Tak, przepraszam, to się więcej nie powtórzy”
„Nic się nie stało” rzekła blondyneczka, „Moja myszka jest niesamowita, potrafi robić różne rzeczy, np. pocałować cię”
Po chwili brzoskwinka śle mu buziaka.
Zenek, który jest całkowicie zafascynowany, zastanawia się co jeszcze [...]
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!

Coś taki markotny, Edmund?

– Coś taki markotny, Edmund?
– Kurde, gdy idę na ryby, to mój sąsiad przychodzi do mojej żony i ją dyma.
– A próbowałeś nie chodzić na ryby?
– Tak, ale wtedy to bydlę idzie z wędką i moje ryby odławia.
0
(+4) Kupa!Dobre! Lubię to!