Johnny miał ochotę na seks z koleżanką pracy, wiedział jednak, że ona jest związana z kimś innym… Johnny był coraz bardziej sfrustrowany, aż w końcu pewnego dnia podszedł do niej i powiedział:
– Dam ci 100 dolarów, jeśli pozwolisz, żebym wziął cię od tyłu.
Ale dziewczyna powiedziała NIE. Johnny odpowiedział:
– Będę szybki, rzucę pieniądze na podłogę, ty się pochylisz, a ja skończę zanim zdążysz je podnieść!
Ona pomyślała chwilę i w końcu stwierdziła, że musi skonsultować się ze swoim chłopakiem. Zadzwoniła do niego i opowiedziała mu, o co chodzi. Jej chłopak odpowiedział:
– Zażądaj [...]
Dziewczyna pyta się chłopaka
Dziewczyna pyta się chłopaka:
– A Ty mnie właściwie lubisz?
– No tak – odpowiada chłopaka.
– A za co? – pyta się dziewczyna.
– A za cycka złapać – odpowiada chłopak
– A Ty mnie właściwie lubisz?
– No tak – odpowiada chłopaka.
– A za co? – pyta się dziewczyna.
– A za cycka złapać – odpowiada chłopak
Rozmawiają 3 małe dziewczynki w piaskownicy
Rozmawiają 3 małe dziewczynki w piaskownicy:
jedna mówi „a mój tata ma taaakiego penisa..”
druga mówi ” a mój tata ma taaaaaaakieego penisa..”
a ostatnia mówi „a mój ma takiego, ale też boli”
jedna mówi „a mój tata ma taaakiego penisa..”
druga mówi ” a mój tata ma taaaaaaakieego penisa..”
a ostatnia mówi „a mój ma takiego, ale też boli”
Wizyta u głuchoniemych
Kolega do kolegi:
– Byłem ostatnio u moich nowych sąsiadów na obiedzie. Wiesz, oni są głuchoniemi, a tak poza tym niesamowicie mili ludzie. Tylko zwyczaje mają jakieś dziwne. Nie wiedziałem jak się zachować. Wyobraź sobie, siedzimy przy stole i nagle ona wyciąga pierś na wierzch. Na to on zerwał się, wyruchał ją ot tak przy stole, a potem wziął parasol i stanął pod prysznicem…
Zdębiałem…
– Spokojnie. Po prostu ona mu powiedziała: „Skocz po mleko” a on jej odpowiedział: „Pierdolę, nigdzie nie idę w taki deszcz”
– Byłem ostatnio u moich nowych sąsiadów na obiedzie. Wiesz, oni są głuchoniemi, a tak poza tym niesamowicie mili ludzie. Tylko zwyczaje mają jakieś dziwne. Nie wiedziałem jak się zachować. Wyobraź sobie, siedzimy przy stole i nagle ona wyciąga pierś na wierzch. Na to on zerwał się, wyruchał ją ot tak przy stole, a potem wziął parasol i stanął pod prysznicem…
Zdębiałem…
– Spokojnie. Po prostu ona mu powiedziała: „Skocz po mleko” a on jej odpowiedział: „Pierdolę, nigdzie nie idę w taki deszcz”
Teściowa do zięcia
Teściowa do zięcia:
– I za co ta moja córka tak cię kocha?!
– Pokazać?
– I za co ta moja córka tak cię kocha?!
– Pokazać?
Kalarepa
Nauczycielka pyta dzieci:
– Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią?
– Kalarepa, proszę pani – wyrywa się z odpowiedzią Jasiu.
– Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę.
– Nie, proszę pani. Pani chyba nigdy nie oberwała kalarepą po jajach.
– Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią?
– Kalarepa, proszę pani – wyrywa się z odpowiedzią Jasiu.
– Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę.
– Nie, proszę pani. Pani chyba nigdy nie oberwała kalarepą po jajach.
Jak wynaleziono breakdance?
Jak wynaleziono breakdance?
– Murzyni próbowali kraść lusterka z jadących samochodów.
– Murzyni próbowali kraść lusterka z jadących samochodów.
Żona z kochankiem w łóżku
W łóżku siedzą żona i jej kochanek.
Nagle słychać klucz w zamku, a żona krzyczy do kochanka:
– Wyskakuj przez okno na co on odpowiada.
– Oszalałaś? Przecież to 13 piętro!
– Nie czas teraz na przesądy!
Nagle słychać klucz w zamku, a żona krzyczy do kochanka:
– Wyskakuj przez okno na co on odpowiada.
– Oszalałaś? Przecież to 13 piętro!
– Nie czas teraz na przesądy!
Na wykładzie
Kobieta siedzi obok mężczyzny na wykładzie.
Nagle czuje, iż trąca on o jej kolano.
Spogląda więc na niego i mówi:
– Potrzebujesz czegoś? Jakieś notatki chcesz może?
A koleś na to:
– Co? A nie, nie… Tylko wora od nogi odklejałem.
Nagle czuje, iż trąca on o jej kolano.
Spogląda więc na niego i mówi:
– Potrzebujesz czegoś? Jakieś notatki chcesz może?
A koleś na to:
– Co? A nie, nie… Tylko wora od nogi odklejałem.
Z pamiętnika informatyka
Z pamiętnika informatyka.
Przychodzę do domu, patrzę, a tam moja żona leży z jakimś gościem w łóżku, a oczy u nich jakieś takie chytre. Patrzę do komputera, faktycznie, zmienili hasło.
Przychodzę do domu, patrzę, a tam moja żona leży z jakimś gościem w łóżku, a oczy u nich jakieś takie chytre. Patrzę do komputera, faktycznie, zmienili hasło.