W samolocie lecą dwaj geje. Nagle jednemu z nich przyszła ochota na mały numerek…
– No dawaj Wacek nikt nie zauważy…
– Ale no co ty… Tu jest pełno ludzi!!
– Nikt nie zauważy, zobaczysz. Udowodnię Ci.
Wstał i głośno zapytał:
– Przepraszam, czy ma ktoś długopis?
Nikt nawet nie drgnął. Totalna olewa. Tym przekonał partnera i dawaj! Jazda na całego. Samolot wylądował. Wychodzą geje i reszta pasażerów. Na końcu powoli wysuwa się starszy, obrzygany facet.
Pochodzi do niego stewardessa:
– Co się Panu stało? Zrobiło się Panu niedobrze?
– Tak [...]
Blondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego
Blondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego chłopaka:
– W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo – drzewo, zawracam – drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się – drzewo…
– Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa.
– W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo – drzewo, zawracam – drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się – drzewo…
– Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa.
Inspektor inwestora odbiera inwestycję. Kierownik
Inspektor inwestora odbiera inwestycję. Kierownik budowy z dumą prowadzi go do wielkiej dziury w ziemi, tak z pięć metrów średnicy.
Zaglądają, a tam w głębi, jakieś 50 metrów w dół, kręci się wielki reflektor.
– Co to niby, kur*a, ma być? – lekko zdziwił się inspektor.
– No jakże, wszyściuteńko dokładnie zgodnie z rysunkiem! – oburzył się kierownik budowy, podsuwając mu papier pod nos.
Inspektor obróciwszy rysunek o 180 stopni:
– To miała być latarnia morska. Latarnia morska!
Zaglądają, a tam w głębi, jakieś 50 metrów w dół, kręci się wielki reflektor.
– Co to niby, kur*a, ma być? – lekko zdziwił się inspektor.
– No jakże, wszyściuteńko dokładnie zgodnie z rysunkiem! – oburzył się kierownik budowy, podsuwając mu papier pod nos.
Inspektor obróciwszy rysunek o 180 stopni:
– To miała być latarnia morska. Latarnia morska!
Spotkało się trzech przyjaciół przy piwku. Chcąc
Spotkało się trzech przyjaciół przy piwku. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
– Ja – mówi ten z IVd który skończył medycynę – załatwię gdzieś cyjanek i dodam kurwie do kawy.
Ten po politechnice (z IV c), zapodaje swój pomysł:
– Wezmę kurwa pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi:
– A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmę to wszystko do gęby, przeżuję, zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole [...]
– Ja – mówi ten z IVd który skończył medycynę – załatwię gdzieś cyjanek i dodam kurwie do kawy.
Ten po politechnice (z IV c), zapodaje swój pomysł:
– Wezmę kurwa pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi:
– A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmę to wszystko do gęby, przeżuję, zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole [...]
Czego powinien używać łysy do mycia głowy?
Czego powinien używać łysy do mycia głowy?
Najlepiej Cif, bo nie rysuje powierzchni.
Najlepiej Cif, bo nie rysuje powierzchni.
Jak się nazywa miejsce gdzie koty łowią myszy?
Jak się nazywa miejsce gdzie koty łowią myszy?
– Kotłownia!
– Kotłownia!
W sądzie
Czy przyznaje się pani do zabicia męża? OSKARŻONA: Zabicia? To była raczej eutanazja, akt łaski. Od wielu miesięcy obserwowałam jak mój mąż, całymi dniami, objadając się, wegetuje przed telewizorem, a tego wieczoru, podczas transmisji meczu, wyraźnie poprosił, a nawet krzyczał, bym mu pomogła. SęDZIA: A co konkretnie powiedział? OSKARŻONA: Strzelaj, ku…wa, strzelaj!
Małe murzynki bez stóp
Dlaczego małym murzynkom w Afryce obcina się stopy?
– A dlatego by nie chodziły głodne.
– A dlatego by nie chodziły głodne.
Po czym poznać dżentelmena?
Po czym poznać dżentelmena?
Że po wszystkim nie wyciera chuja w zasłone,
Że po wszystkim nie wyciera chuja w zasłone,
Dwie dżdżownice
Wygląda dżdżownica z ziemi, patrzy, a tu obok druga.
– Dzień dobry!
– Co, dzień dobry!? Własnej dupy nie poznajesz?
– Dzień dobry!
– Co, dzień dobry!? Własnej dupy nie poznajesz?