Lekcja w szkole muzycznej

Lekcja w szkole muzycznej.
– Dziś będziemy omawiać utwory Beethovena. Ale żeby było ciekawiej to jedno z was namaluje na tablicy obrazek, a reszta będzie zgadywać jaki to utwór Beethovena.
Do tablicy podchodzi Marysia i rysuje wielki księżyc.
Dzieci krzyczą: Wiemy, wiemy – to „Sonata księżycowa”.
– Brawo – mówi pani.
Następnie do tablicy podchodzi Zosia i rysuje wielki pastorał.
Dzieci krzyczą – wiemy, wiemy – to „Symfonia pastoralna”.
– Świetnie – mówi pani.
Następnie do tablicy podchodzi Jasio i maluje wielkieeeeeeego penisa. W klasie cisza. Pani:
– Jasiu, co to [...]
0
(+1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Żonaty facet przyszedł do spowiedzi

Żonaty facet przyszedł do spowiedzi.
– W trakcie mówi: mam romans z pewną kobietą.
– A coś bliżej? – zaciekawia się ksiądz.
– No spotykamy się, ale ocieramy tylko o siebie,
…jeszcze nigdy nie doszło do penetracji!
– Tarcie to jest to samo co włożenie – synu!
– Odmówisz 5. zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł.
– Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia,
a ksiądz cały czas go obserwuje,
wybiega z konfesjonału i krzyczy:
– Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł. na ofiarę!
– No nie, [...]
0
(+1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Wojna w Wietnamie

Rzecz się podczas wojny w Wietnamie. Okopy, walka na froncie, ciągłe wystrzały z karabinów, rzucanie granatami. Nagle w okopie amerykańskim jeden z żołnierzy mówi:
– W tamtym okopie Wietnamka daje dupy.
– A robi laskę? – pyta się inny.
– Nie, bo nie ma głowy.
0
(+1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Rozmawiają trzy przyjaciółki

Rozmawiają trzy przyjaciółki :
– Mój mąż jest spod znaku Strzelca i pomyślałam, że w tym roku kupię mu na urodziny łuk.
– Niezły pomysł – mówi druga – mój to Ryby. Kupię mu akwarium.
Trzecia bez zastanowienia :
– A mój to Kozioroż…
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Namiętnie w parku

Parka namiętnie całuje się w parku na ławce.
W pewnej chwili ona przerywa:
– Wiesz kochanie, chyba połknęłam twoją gumę do żucia.
On jej na to:
– Nie, to katar.
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Moja żona taka gruba

Spotyka się trzech gości w knajpie. Zaczynają rozmawiać o swoich grubych żonach. Pierwszy z nich mówi:
– Wiecie, co… moja żona to jest taakaa gruba, że jak siada w kinie, to cały rząd się przewraca…!!
Potem odzywa się drugi:
– Stary, no co Ty.. moja żona to jest dopiero taakaa grubaa… że jak siadła do auta to resory pękły!!!
A na to trzeci:
– Nie no… Moja żona to jest taaka gruba, że jak poszedłem zanieść jej majtki do pralni, to powiedzieli że spadochronów nie przyjmują!!
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!