Trzy życzenia do złotej rybki

Złapał rybak złotą rybkę. Rybka mówi do niego:
– Wypuść mnie a spełnię twoje trzy życzenia.
Rybak pomyślał i mówi:
– No dobra złota rybko. Po pierwsze chcę aby ta woda w tym wiadrze zamieniła się w wódkę! Po drugie chcę aby ta cała woda w tym morzu zamieniła się w wódkę! Długo się zastanawiał co powiedzieć jako trzecie,aż w końcu mówi:
– Ok – rybka, postaw jeszcze flaszkę i będziemy kwita!
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Ginekolog w USA

Do ginekologa (w USA) przychodzi dziewczyna. Jak to zwykle bywa, ginekolog prosi ją żeby się rozebrała. Dziewczyna rozbiera się, a na jej klatce piersiowej widnieje duża litera 'Y’.
Zaciekawiony doktor pyta skąd ta litera na jej ciele?
– „Mam chłopaka w Yale, który jest bardzo dumny ze swojej uczelni i cały czas nosi jej koszulkę, nawet wtedy gdy się kochamy”.
Po pewnym czasie do tego samego ginekologa znowu przychodzi, tym razem inna, dziewczyna, rozbiera się, a na jej ciele, widnieje duża litera 'H’.
– „Co to za litera?” – pyta doktor.
– „Mam chłopaka na [...]

Zakonnica w barze

Zakonnica w barze:
– Setę czystej poproszę.
Barman tak popatrzył, ale nic, nalał. Po chwili zakonnica:
– Setę czystej poproszę.
Barman zdziwiony, co to druga seta? Ale nic, nalał. Po chwili zakonnica:
– Setę, jeszcze jedną.
Na to barman nie wytrzymał:
– Ależ siostro, czy to wypada.
Na co zakonnica:
– Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka przełożona klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie zobaczy, to się chyba zesra…
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przekonujący zając

Siedzi w lesie wilk i chce zapalić jointa. Nagle szybko wbiega zając i mówi:
– Wilku! Nie bądź głupi, marycha to świństwo, lepiej chodź pobiegamy.
– Dobra.
Zając z wilkiem biegają sobie po lesie i widzą jak lis chce wciągnąć setkę koki. Zajączek zaczął go przekonywać:
– Lisie! Koka to gówno, lepiej chodź pobiegamy.
– Dobra.
Biegają zając, wilk i lis po lesie i widzą niedźwiedzia, który chce dać herę po kablach. Zajączek widząc to mówi:
– Niedźwiedź nie rób tego, hera cię zabije, lepiej chodź z nami pobiegaj.
Niedźwiedź wstaje i [...]
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

To był zimny listopadowy poranek

To był zimny listopadowy poranek.
Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki…
– Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię – pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę…
– Ozdobna jakaś… – pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
– [...]