Zarządca pola golfowego miał wieczne problemy z pracownikami, więc w końcu kupił super cztery roboty, sam kevlar i stal nierdzewna atomatyczne koszenie, zbiertanie śmieci itd.
Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
– Wie pan, jestem pod wrażeniem – idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane – rewelacja. Jest tylko jeden problem – niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas gry….
– Nie ma problemu – powiedział zarządca – to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień. Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej [...]
0
(-1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Prezydent u fryzjera

Do prezydenta Rosji przyszedł fryzjer. Strzyże go i zagaduje, w każdym zdaniu wymieniając słowo „Czeczenia”. Putin najpierw próbuje ignorować gadanie, ale wkrótce staje się ono nieznośne. – Panie, jesteś pan z Czeczenii? Masz tam kogoś bliskiego? Coś pana wiąże z Czeczenią? – pyta zdenerwowany.
– Absolutnie nie – grzecznie odpowiada fryzjer.
– To dlaczego w kółko mówisz pan o Czeczenii?
– Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo „Czeczenia”, włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie…
0
(-1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Benzyna się skończyła

Na parking podjechał samochód zagranicznej produkcji, z niego wyszła młodziutka dziewczyna i poszła w swoich sprawach do pobliskiego lasku. Po pewnym czasie wraca, wsiada do auta, próbuje go zapalić… nie wychodzi. Podchodzi do wartościowej „Wołgi” stojącej obok i pyta kierowcy:
– Moglibyście popatrzeć, co z moim autem?
Kierowca „Wołgi”:
– … benzyna skończyła się.
Dziewczyna:
– A daleko do stacji benzynowej?
Kierowca:
– Kilometr, może dwa.
Dziewczyna:
– A ile trzeba benzyny, by dojechać do tej stacji ?
Kierowca:
– Jeden litr wystarczy.
Dziewczyna:
– Nie moglibyście [...]
0
(-1) Kupa!Dobre! Lubię to!