Jak stworzono kobietę?
Otóż pewnego pięknego poranka Bóg postanowił stworzyć człowieka.
Wziął trochę gliny, pogniótł, dmuchnął i wyszedł penis.
– To będzie mężczyzna! – powiedział i zaczął lepić dalej.
Zza krzaków widział to wszystko Diabeł i pomyślał, że nie będzie gorszy. Wziął kawałek
gliny, pogniótł, dmuchnął i wyszły piersi.
– O kurwa! Jakie to wstrętne! Ale nic – robię dalej.
Gniecie, dmucha i pękło na dole.
– A pizda! Nie robię dalej bo zjebię to jeszcze bardziej!
Jaka jest granica między ludźmi a zwierzętami?
– Jaka jest granica między ludźmi a zwierzętami?
Morze Śródziemne!
Morze Śródziemne!
Zła wiadomość
– Niestety, mam dla pana złą wiadomość – jest pan zarażony wirusem HIV.
Facet na to:
– Kurwa, już nawet własnym dzieciom ufać nie można.
Facet na to:
– Kurwa, już nawet własnym dzieciom ufać nie można.
Dlaczego Murzyni nie mają wszystkiego?
Dlaczego Murzyni nie mają wszystkiego?
Bo wszystko jest dla ludzi.
Bo wszystko jest dla ludzi.
Jak Etiopka poznaje, że jest w ciąży?
Jak etiopka poznaje, że jest w ciąży?
– Gdy wyjęty tampon jest na wpół odgryziony.
– Gdy wyjęty tampon jest na wpół odgryziony.
Zarządca pola golfowego miał wieczne problemy z pracownikami, więc w końcu kupił super cztery roboty, sam kevlar i stal nierdzewna atomatyczne koszenie, zbiertanie śmieci itd.
Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
– Wie pan, jestem pod wrażeniem – idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane – rewelacja. Jest tylko jeden problem – niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas gry….
– Nie ma problemu – powiedział zarządca – to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień. Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej [...]
Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
– Wie pan, jestem pod wrażeniem – idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane – rewelacja. Jest tylko jeden problem – niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas gry….
– Nie ma problemu – powiedział zarządca – to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień. Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej [...]
Prezydent u fryzjera
Do prezydenta Rosji przyszedł fryzjer. Strzyże go i zagaduje, w każdym zdaniu wymieniając słowo „Czeczenia”. Putin najpierw próbuje ignorować gadanie, ale wkrótce staje się ono nieznośne. – Panie, jesteś pan z Czeczenii? Masz tam kogoś bliskiego? Coś pana wiąże z Czeczenią? – pyta zdenerwowany.
– Absolutnie nie – grzecznie odpowiada fryzjer.
– To dlaczego w kółko mówisz pan o Czeczenii?
– Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo „Czeczenia”, włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie…
– Absolutnie nie – grzecznie odpowiada fryzjer.
– To dlaczego w kółko mówisz pan o Czeczenii?
– Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo „Czeczenia”, włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie…
Co zrobić, żeby mały murzynek przestał biegać w kółko?
– Co zrobić, żeby mały murzynek przestał biegać w kółko?
– Przybić mu drugą rękę do ziemi.
– Przybić mu drugą rękę do ziemi.
Facet w burdelu
przychodzi facet do burdelu
-słucham pana?- mówi burdelmama
-proszę pani prosze o cos szczególnego-mówi facet
-oczywiście, spełniamy wszystkie zachcianki klientów, mamy azjatycka nowość, numer z miodem- mówi b.mama
facet poszedł na pieterko i wszedł do pokojow którym
była azjatycka piekność w skórach i kastetach
-słucham pana, w czym moge słuzyć?-mówi pani
-chciałem NUMER z MIODEM- mówi gość
– oczywiście, proszę połozyc pen.sa na stół.
facet tak zrobił, panienka wyciągnęła duży młotek i walnęła faceta w tego fiuta tak mocno, aż mu miód uszami poszedł…
-słucham pana?- mówi burdelmama
-proszę pani prosze o cos szczególnego-mówi facet
-oczywiście, spełniamy wszystkie zachcianki klientów, mamy azjatycka nowość, numer z miodem- mówi b.mama
facet poszedł na pieterko i wszedł do pokojow którym
była azjatycka piekność w skórach i kastetach
-słucham pana, w czym moge słuzyć?-mówi pani
-chciałem NUMER z MIODEM- mówi gość
– oczywiście, proszę połozyc pen.sa na stół.
facet tak zrobił, panienka wyciągnęła duży młotek i walnęła faceta w tego fiuta tak mocno, aż mu miód uszami poszedł…
Mrożący krew w żyłach numer
Na cyrkowej arenie odbywa się mrożący krew w żyłach numer: artysta chwyta za grzywę największego lwa, wkłada swą głowę do jego paszczy, a potem jak gdyby nigdy nic wyciąga z kieszeni włóczkę i zaczyna robić na drutach. Po jakimś czasie wyjmuje swą głowę z paszczy lwa i pokazuje publiczności zrobiony na drutach szalik. Publiczność jest zachwycona, na arenę sypią się kwiaty.
– Dziękuję – mówi artysta. – A może ktoś z państwa potrafiłby to zrobić? Z trzeciego rzędu wstaje jakaś babcia i woła:
– Ja! Z włóczki nie takie rzeczy już robiłam!
– Dziękuję – mówi artysta. – A może ktoś z państwa potrafiłby to zrobić? Z trzeciego rzędu wstaje jakaś babcia i woła:
– Ja! Z włóczki nie takie rzeczy już robiłam!