Inwalidka w autobusie

Młoda kobitka w czerni włazi do autobusu i do siedzącego faceta:
– Proszę mi ustąpić miejsce
– A niby dlaczego?
– Jestem inwalidką
– Zupełnie nie widać tego inwalidztwa u pani
– Proszę pana! Wracam z pogrzebu męża…
– To pani jest wdową, a nie inwalidka
– Tak, ale ja bez chuja, jak bez ręki!

Jak stworzono kobietę?

Jak stworzono kobietę?
Otóż pewnego pięknego poranka Bóg postanowił stworzyć człowieka.
Wziął trochę gliny, pogniótł, dmuchnął i wyszedł penis.
– To będzie mężczyzna! – powiedział i zaczął lepić dalej.
Zza krzaków widział to wszystko Diabeł i pomyślał, że nie będzie gorszy. Wziął kawałek
gliny, pogniótł, dmuchnął i wyszły piersi.
– O kurwa! Jakie to wstrętne! Ale nic – robię dalej.
Gniecie, dmucha i pękło na dole.
– A pizda! Nie robię dalej bo zjebię to jeszcze bardziej!
0
(-1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Zła wiadomość

– Niestety, mam dla pana złą wiadomość – jest pan zarażony wirusem HIV.
Facet na to:
– Kurwa, już nawet własnym dzieciom ufać nie można.
0
(-1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Zarządca pola golfowego miał wieczne problemy z pracownikami, więc w końcu kupił super cztery roboty, sam kevlar i stal nierdzewna atomatyczne koszenie, zbiertanie śmieci itd.
Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
– Wie pan, jestem pod wrażeniem – idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane – rewelacja. Jest tylko jeden problem – niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas gry….
– Nie ma problemu – powiedział zarządca – to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień. Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej [...]
0
(-1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Prezydent u fryzjera

Do prezydenta Rosji przyszedł fryzjer. Strzyże go i zagaduje, w każdym zdaniu wymieniając słowo „Czeczenia”. Putin najpierw próbuje ignorować gadanie, ale wkrótce staje się ono nieznośne. – Panie, jesteś pan z Czeczenii? Masz tam kogoś bliskiego? Coś pana wiąże z Czeczenią? – pyta zdenerwowany.
– Absolutnie nie – grzecznie odpowiada fryzjer.
– To dlaczego w kółko mówisz pan o Czeczenii?
– Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo „Czeczenia”, włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie…
0
(-1) Kupa!Dobre! Lubię to!