Murzyn w tartaku

W tartaku pracował murzyn. Pewnego pechowego dnia, zapatrzył się, nie zdążył w porę odsunąć dłoni i stracił palec. Niestety, w całym zamieszaniu gdzieś odcięta część została zgubiona. Pędzi więc przybity do szpitala, łapie chirurga i mówi:
– Panie ratuj, przyszyj mi jakiś palec.
Lekarz na to:
– OK ale mam tylko białe.
Murzyn mówi, że mu wszystko jedno, może też być biały. Operacja kończy sie sukcesem i pacjent zadowolony wraca do domu autobusem. Stoi i trzyma się „uszkodzoną” ręką rurki i widzi, że cały czas na dłoń patrzy mu się dziadek siedzący obok. W pewnym momencie [...]
0
(+22) Kupa!Dobre! Lubię to!

Dzwoni koleżanka do koleżanki

Dzwoni koleżanka do koleżanki:
– słuchaj, wczoraj wchodzę do domu, a tam mój stary wali sobie konia
– to taki kozak? no i co zrobiłaś?
– no podeszłam do niego, wzięłam szybko do buźki i dojechałam do końca
– coś takiego, a dlaczego?
– lepiej wyczyścić sobie zęby niż cały salon, nie?
0
(+5) Kupa!Dobre! Lubię to!

Dwóch gejów na wakacjach

Dwóch kochanków pojechało na wakacje na bliski wschód, przechodzą koło meczetu i widzą modlących się muzułmanów. Wtedy jeden bardzo ucieszony woła do drugiego: „Patrz, szwedzki stół!”
0
(+1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Płonący wieżowiec

Pali się wieżowiec. Ludzie zebrali się na dachu. Na dole znalazł się bohaterski obywatel i krzyczy, żeby skakali. Pierwsza odważna osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Druga osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Jako trzeci skacze Murzyn. Bohater usunął się i Murzyn grzmotnął o ziemię.
– Spalonych nie rzucajcie!
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!