– Co ma murzyn białego?
– Murzyn ma białego słuchać!
Co za bydle!
W środku miasta nawalony gościu sika przy dość ludnym chodniku. Jakaś przechodząca kobita patrząc na niego z obrzydzeniem:
– Co za bydle!
On:
– Spokojnie… Mocno go trzymam.
– Co za bydle!
On:
– Spokojnie… Mocno go trzymam.
Nauczycielka pyta dzieci
Nauczycielka pyta dzieci:
– Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek… Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
– Lampa!
– Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
– Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: Zgaś lampę, to wezmę do buzi
– Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek… Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
– Lampa!
– Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
– Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: Zgaś lampę, to wezmę do buzi
Czerwony kapturek pyta się babci
Czerwony kapturek pyta się babci:
– Babciu czemu masz takie wieeeeelkie oczy?
A babcia w białych rękawiczkach na to:
– Jazdaaaaa!
– Babciu czemu masz takie wieeeeelkie oczy?
A babcia w białych rękawiczkach na to:
– Jazdaaaaa!
Religia zabrania
Murzyn, Hindus i Żyd podróżowali samochodem po Ameryce. W środku nocy i prerii mieli awarię. Po ciemku ciężko coś nareperować postanowili więc, poszukać miejsca na nocleg. Szczęściem tuż obok znajdowała się farma, z bardzo życzliwym gospodarzem, który powiedział do niespodziewanych gości:
– Mam w pokoju gościnnym tylko dwa łóżka, tak wiec jeden z was będzie musiał się przespać w chlewiku.
Żyd na to:
– Ja pół życia spędziłem w kibucu. Taki czysty chlewik to dla mnie nic nowego. Ja się tam prześpię.
Żyd poszedł do chlewa, Murzyn z Hindusem zajęli obydwa łóżka w pokoju. Po 15 [...]
– Mam w pokoju gościnnym tylko dwa łóżka, tak wiec jeden z was będzie musiał się przespać w chlewiku.
Żyd na to:
– Ja pół życia spędziłem w kibucu. Taki czysty chlewik to dla mnie nic nowego. Ja się tam prześpię.
Żyd poszedł do chlewa, Murzyn z Hindusem zajęli obydwa łóżka w pokoju. Po 15 [...]
Polak, Rusek i Niemiec w więzieniu
Polak, Rusek i Niemiec siedzieli w więzieniu. Rusek podchodzi z kawałkiem słoniny w ręku do Niemca:
– Chcesz?
A Niemiec myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać.
– Nie chcę.
Rusek podchodzi z tą słoniną do Polaka:
– Chcesz?
A Polak myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać. Ale zjem słoninę i będę miał siłę w rękach i się obronie.
– Chcę.
Polak zjadł słoninę, a Rusek do niego:
– Zjadłeś?
– Zjadłem.
– Masz siłę w rękach?
– Mam.
– To przytrzymaj mi Niemca.
– Chcesz?
A Niemiec myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać.
– Nie chcę.
Rusek podchodzi z tą słoniną do Polaka:
– Chcesz?
A Polak myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać. Ale zjem słoninę i będę miał siłę w rękach i się obronie.
– Chcę.
Polak zjadł słoninę, a Rusek do niego:
– Zjadłeś?
– Zjadłem.
– Masz siłę w rękach?
– Mam.
– To przytrzymaj mi Niemca.
Dwóch synów: optymista i pesymista
Matka miała dwóch synów: optymistę i pesymistę. Chciała im wyrównać trochę szans w życiu i postanowiła, że na gwiazdkę da im nieco odmienne prezenty – optymiście coś dołującego, a pesymiście coś wystrzałowego. Pesymiście kupiła kolejkę elektryczną z rozjazdami, tunelami, semaforami… Słowem odlot. Dla optymisty miała coś gorszego – zapakowała do pudełka końskie g….
Przyszła gwiazdka, chłopcy dostali prezenty, obejrzeli je i mama pyta pesymistę, co też mu Mikołaj przyniósł. A ten jak nie zacznie narzekać: że kolejka elektryczna, ale na pewno nie działa, pewnie się szybko zepsuje, ma za słabe tory itd. itp. Poszła więc mama do optymisty i [...]
Przyszła gwiazdka, chłopcy dostali prezenty, obejrzeli je i mama pyta pesymistę, co też mu Mikołaj przyniósł. A ten jak nie zacznie narzekać: że kolejka elektryczna, ale na pewno nie działa, pewnie się szybko zepsuje, ma za słabe tory itd. itp. Poszła więc mama do optymisty i [...]
Babcia do wnuczka
Babcia do wnuczka:
– Włóż mi wnuczku czopek, bo nie mogę się schylić.
Wnuczek się schyla i pyta:
– Mam go włożyć do tej czarnej dziury, czy nakarmić indora?
– Włóż mi wnuczku czopek, bo nie mogę się schylić.
Wnuczek się schyla i pyta:
– Mam go włożyć do tej czarnej dziury, czy nakarmić indora?
Orientalnie w burdelu
Facet poszedł do burdelu. Poprosił orientalną – zaproponowano mu Japonkę, która ani słowa nie umiała po polsku.
– Nic nie szkodzi, seks jest międzynarodowy.
Wchodzi do pokoju. Jest zupełnie ciemno. Nagle czuje, że ktoś zaczyna go rozbierać. Zrozumiał i ruszył do akcji.
Podczas stosunku japonka woła:
– Haczi, haczi!
– Nic nie haczy, gładko idzie!
I dalej.
Po chwili znowu:
– Haczi, haczi!
– Nic nie haczy, gładko idzie!
Po powrocie do domu niepokoiło go, co też dziewczyna chciała mu powiedzieć.
Sprawdził w słowniku: Haczi – „nie ta dziura”.
– Nic nie szkodzi, seks jest międzynarodowy.
Wchodzi do pokoju. Jest zupełnie ciemno. Nagle czuje, że ktoś zaczyna go rozbierać. Zrozumiał i ruszył do akcji.
Podczas stosunku japonka woła:
– Haczi, haczi!
– Nic nie haczy, gładko idzie!
I dalej.
Po chwili znowu:
– Haczi, haczi!
– Nic nie haczy, gładko idzie!
Po powrocie do domu niepokoiło go, co też dziewczyna chciała mu powiedzieć.
Sprawdził w słowniku: Haczi – „nie ta dziura”.
Kobieta i mężczyzna baraszkują w łóżku
Kobieta i mężczyzna baraszkują w łóżku… Nagle słychać pukanie do drzwi:
– Och, to na pewno mój mąż!
Na co on w panice wskakuje pod łóżko.
Po chwili jednak wyłazi spod niego i otrzepując kurz mówi:
– No, żono…, oboje mamy zszargane nerwy…
– Och, to na pewno mój mąż!
Na co on w panice wskakuje pod łóżko.
Po chwili jednak wyłazi spod niego i otrzepując kurz mówi:
– No, żono…, oboje mamy zszargane nerwy…