– Janie, to jest gówno czy plastelina?
– Nie wiem hrabio.
– To spróbuj.
– Gówno.
– No tak.. bo skąd wzięłaby się plastelina w mojej dupie?
Luksusowa toaleta
Na otwarciu bardzo luksusowego hotelu pewnemu facetowi najzwyczajniej w świecie zachciało się srać.
Idzie, patrzy, a do męskiej toalety kolejka jak za dawnego ustroju.
– No, nie wytrzymam – myśli sobie, idzie do damskiej (bo akurat było pusto) i mówi do babci klozetowej, że to pilna sprawa.
– No to niech pan wchodzi – babcia się ulitowała.
– Tylko po wszystkim niech pan pamięta – nad klozetem są trzy przyciski. Najpierw niech pan wciśnie zielony, potem niebieski, a czerwonego, broń Boże, niech pan nie naciska!
Facet wszedł, zrobił co trzeba, a po wszystkim, jak kazała [...]
Idzie, patrzy, a do męskiej toalety kolejka jak za dawnego ustroju.
– No, nie wytrzymam – myśli sobie, idzie do damskiej (bo akurat było pusto) i mówi do babci klozetowej, że to pilna sprawa.
– No to niech pan wchodzi – babcia się ulitowała.
– Tylko po wszystkim niech pan pamięta – nad klozetem są trzy przyciski. Najpierw niech pan wciśnie zielony, potem niebieski, a czerwonego, broń Boże, niech pan nie naciska!
Facet wszedł, zrobił co trzeba, a po wszystkim, jak kazała [...]
Prawnik, ksiądz i nauczyciel
Leci prawnik, ksiądz i nauczyciel samolotem ze szkolną wycieczką. Nagle samolot zaczyna spadać. Są tylko trzy spadochrony.
– Oddajmy je dzieciom – woła nauczyciel.
– Pieprzyć dzieci! – krzyczy prawnik.
A ksiądz:
– A starczy nam czasu??
– Oddajmy je dzieciom – woła nauczyciel.
– Pieprzyć dzieci! – krzyczy prawnik.
A ksiądz:
– A starczy nam czasu??
Jaka jest różnica między cipką a cipą?
Jasio pyta taty:
-Tato, jaka jest różnica między cipką a cipą?
Tatuś prowadząc Jasia do sypialni gdzie śpi mama mówi:
– Pokażę ci.
Podnosi kołdrę, nocną koszule mamy i mówi:
– To jest właśnie cipka.
– A mogę dotknąć?
– Nie bo się cipa obudzi.
-Tato, jaka jest różnica między cipką a cipą?
Tatuś prowadząc Jasia do sypialni gdzie śpi mama mówi:
– Pokażę ci.
Podnosi kołdrę, nocną koszule mamy i mówi:
– To jest właśnie cipka.
– A mogę dotknąć?
– Nie bo się cipa obudzi.
Bal przebierancow w przedszkolu.
Bal przebierancow w przedszkolu.
Wszystkie dzieci poprzebierane za indian, ksiezniczki i takie tam bzdety.
Tylko Jasio inaczej… Zalozyl czerwone spodenki, czerwony golf i czapeczke, a cale usta wypelnione ma majonezem. Wogole to pysk tez ma tym majonezem wyciorany. Przedszkolanka
przyglada sie Jasiowi i w koncu zagaduje:
-Jasiu jaki masz ladny golfik.
Jasiu na to:
-yhyh
-Jasiu, a jakie masz ladne czerwone spodenki.
-yhyh
-Jasiu i wogole czapeczke tez masz bardzo ladna.
-yhyh
-Ale powiedz mi Jasiu za co ty sie przebrales
Na to Jasio sciska rekami poliki, wypierdala [...]
Wszystkie dzieci poprzebierane za indian, ksiezniczki i takie tam bzdety.
Tylko Jasio inaczej… Zalozyl czerwone spodenki, czerwony golf i czapeczke, a cale usta wypelnione ma majonezem. Wogole to pysk tez ma tym majonezem wyciorany. Przedszkolanka
przyglada sie Jasiowi i w koncu zagaduje:
-Jasiu jaki masz ladny golfik.
Jasiu na to:
-yhyh
-Jasiu, a jakie masz ladne czerwone spodenki.
-yhyh
-Jasiu i wogole czapeczke tez masz bardzo ladna.
-yhyh
-Ale powiedz mi Jasiu za co ty sie przebrales
Na to Jasio sciska rekami poliki, wypierdala [...]
Bałaganiara
Sprawa rozwodowa. Mąż, żona, sędzina, sala pełna publiczności:
– Jakie ma pan zastrzeżenia do małżonki?
– Bałaganiara taka, że wytrzymać nie można.
– Proszę rozwinąć
– Zawsze jak wstaję rano w zlewie taka masa sztućców, garów i talerzy, że się odlać nie ma jak.
– Jakie ma pan zastrzeżenia do małżonki?
– Bałaganiara taka, że wytrzymać nie można.
– Proszę rozwinąć
– Zawsze jak wstaję rano w zlewie taka masa sztućców, garów i talerzy, że się odlać nie ma jak.
Co ma murzyn białego?
– Co ma murzyn białego?
– Murzyn ma białego słuchać!
– Murzyn ma białego słuchać!
Co za bydle!
W środku miasta nawalony gościu sika przy dość ludnym chodniku. Jakaś przechodząca kobita patrząc na niego z obrzydzeniem:
– Co za bydle!
On:
– Spokojnie… Mocno go trzymam.
– Co za bydle!
On:
– Spokojnie… Mocno go trzymam.
Nauczycielka pyta dzieci
Nauczycielka pyta dzieci:
– Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek… Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
– Lampa!
– Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
– Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: Zgaś lampę, to wezmę do buzi
– Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek… Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
– Lampa!
– Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
– Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: Zgaś lampę, to wezmę do buzi
Czerwony kapturek pyta się babci
Czerwony kapturek pyta się babci:
– Babciu czemu masz takie wieeeeelkie oczy?
A babcia w białych rękawiczkach na to:
– Jazdaaaaa!
– Babciu czemu masz takie wieeeeelkie oczy?
A babcia w białych rękawiczkach na to:
– Jazdaaaaa!