Tata nie daje

Ojciec je cukierki, obok kręci się chłopczyk. Matka:
– I co, tata nie daje cukiereczka?
Ojciec:
– „Nie daje” to mamusia. Tatuś się „nie dzieli”…
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

Murzyńska wyspa

Na wyspę gdzie mieszkają sami Murzyni przyjeżdża biały misjonarz. Po 2 latach w wiosce rodzi się białe dziecko. A że w ich prawie cudzołóstwo było karane śmiercią, wódz poszedł do misjonarz na poważną rozmowę.
– No, jestes tu jedynym białym człowiekiem, więc wszyscy podejrzewają Ciebie.
Misjonarz na to:
– Spójrz, w przyrodzie zdarzają sie takie przypadki, że czarne+czarne=białe. I na odwrót, jak np. jedyna czarna owca w Twoim stadzie. Wszystkie są białe oprócz niej na to zmieszany wódz odpowiada:
– Dobra, zapomne o tej sprawie z dzieckiem, a Ty nikomu nie mów o owcy.
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

Rozmowa pilotów w samolocie

W samolocie pasażerskim rozmawiają piloci ale zapomnieli wyłączyć intercom:
– Teraz napijemy się po kawie a potem Stewardesa zrobi nam loda.
W tym czasie Stewardesa będąc między pasażerami zrobiła się cała czerwona i biegnie do pilotów powiedzieć o intercomie a starszy gość podkłada jej nogę i mówi:
– Gdzie tak pędzisz? Nie słyszałaś, że Panowie piloci będą najpierw pili kawę?
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

Pukanie do bram raju

Pukanie do bram raju. Otwiera Święty Piotr.
Przed nim piłkarz Polskiej reprezentacji.
– Ktoś ty ? Pyta Święty Piotr.
– Jestem piłkarzem Polskiej reprezentacji!
– To jak trafiłeś do bramy?
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

Oferta Rumunki

Pewnej wigilii do polskiego domu puka Rumunka i trzyma dziecko w rękach. Mąż otwiera drzwi:
– Nie chce pan kupić dziecka? – pyta Rumunka.
– A po ile? – pyta mąż.
– Za 100 zł.
Po namyśle daje jej stówę i bierze dzieciaka.
Za rok w wigilie Rumunka puka do tego samego domu:
– Mam dziecko na sprzedaż
– Po ile?
– 100 zł
– Dobra wezmę – mówi mąż.
Za rok to samo. Rumunka puka, mąż otwiera drzwi…
– Mam dziecko za 100 zł, nie chce pan kupić?
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

Facet, który przyszedl do fryzjera i zamówił golenie

Facet, który przyszedl do fryzjera i zamówił golenie, skarży sie, że ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu. Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga z
szuflady drewnianą kulkę. Każe ją facetowi włożyć w usta i rzeczywiście, perfekcyjnie goli
naprężoną w ten sposób skórę policzków. Zadowolony z efektu klient płaci za usługę i szykując się do wyjścia pyta:
– A co by się stało, gdybym przez przypadek połknął tę kulkę?
– Nic strasznego – uspokoił go fryzjer – Przyniósłby pan ją jutro, wszyscy tak robią.
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!

W kinie kilka minut po rozpoczęciu seansu wchodzi

W kinie kilka minut po rozpoczęciu seansu wchodzi facet i pyta:
– przepraszam, czy to pierwszy rząd?
– nie, czternasty.
– przepraszam, czy to pierwszy rząd?
-nie, trzynasty.
-przepraszam…..
I tak do pierwszego rzędu
-Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
-TAK! pierwszy!
-Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
-Nie, piętnaste
-Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
-Nie, czternaste,
-Przepraszam, czy to miejsce pierwsze?
-Nie, trzynaste!
-Przepraszam……
I tak do pierwszego miejsca.
Facet siada.
Wyjmuje chipsy, szeleści, otwiera, sięga do paczki, nagle cofa rękę i pyta [...]
0
(+6) Kupa!Dobre! Lubię to!