Zatłoczona plaża w popularnym kurorcie. Dzwoni komórka. Facet podnosi
telefon i słyszy kobiecy głos:
– Kochanie, to ja. Nie gniewaj się, że ci przeszkadzam, ale właśnie
widziałam w salonie pięknego mercedesa. Wyobraź sobie, dzióbku, że w
promocji kosztuje raptem 200 tysięcy złotych. Czy mogę go sobie kupić?
– A kup sobie, kup – odpowiada mężczyzna.
– I wiesz, Gosia mówiła mi właśnie, że widziała gdzieś zupełnie okazyjnie
futro z soboli syberyjskich. Tylko za 100 tysięcy. Mogę?
– No, pewnie kochanie – zgadza się mężczyzna.
– No i jeszcze taka drobna sprawa. [...]
Pała z geografii
Żona do męża:
– Wiesz co, nasz Walduś dziś dostał pałę z geografii, bo nie wiedział gdzie leży Afryka.
– To musi być gdzieś niedaleko, bo u nas w warsztacie pracuje Murzyn i dojeżdża do roboty rowerem.
– Wiesz co, nasz Walduś dziś dostał pałę z geografii, bo nie wiedział gdzie leży Afryka.
– To musi być gdzieś niedaleko, bo u nas w warsztacie pracuje Murzyn i dojeżdża do roboty rowerem.
Co to jest aborcja?
W szkole na lekcji religii ksiądz pyta dzieci czy wiedzą co to jest aborcja. Padają różne odpowiedzi. Zgłasza się Jaś i mówi:
– Aborcja to jest chyba jakiś owad…
– Dlaczego tak myślisz Jasiu? – pyta zdziwony ksiądz.
– Bo jak kiedyś zapytałem o to ojca odpowiedział, że koło chuja mu to lata.
– Aborcja to jest chyba jakiś owad…
– Dlaczego tak myślisz Jasiu? – pyta zdziwony ksiądz.
– Bo jak kiedyś zapytałem o to ojca odpowiedział, że koło chuja mu to lata.
Mamo, mamo daj mi ciasteczko
– Mamo, mamo daj mi ciasteczko
– Weź sobie sama, kochanie
– Mamo, ale ja nie mam rączek…
– Nie ma rączek, nie ma ciasteczek
– Weź sobie sama, kochanie
– Mamo, ale ja nie mam rączek…
– Nie ma rączek, nie ma ciasteczek
Do recepcji pewnego hotelu podchodzi z walizką w ręce
Do recepcji pewnego hotelu podchodzi z walizką w ręce gość hotelowy i oddając klucz mówi:
– Poproszę o rachunek!
Starszy pan za kontuarem podliczając wszystko zagaduje:
– Jak się panu udał ten tygodniowy pobyt w naszym hotelu?
– Nie jestem zadowolony i moja noga już tutaj więcej nie postanie!
– Dlaczego?
– Dlatego, że przez cały pobyt, ani razu nie było papieru toaletowego w mojej łazience!
– Nie miał pan języka?… Wystarczyło tylko…
– Nic z tych rzeczy!… Mam chory kręgosłup!
– Poproszę o rachunek!
Starszy pan za kontuarem podliczając wszystko zagaduje:
– Jak się panu udał ten tygodniowy pobyt w naszym hotelu?
– Nie jestem zadowolony i moja noga już tutaj więcej nie postanie!
– Dlaczego?
– Dlatego, że przez cały pobyt, ani razu nie było papieru toaletowego w mojej łazience!
– Nie miał pan języka?… Wystarczyło tylko…
– Nic z tych rzeczy!… Mam chory kręgosłup!
Jakie jest najmniejsze gospodarstwo świata?
Jakie jest najmniejsze gospodarstwo świata??
– Radiowóz: Jeden kogut i dwa psy…
– Radiowóz: Jeden kogut i dwa psy…
Wiosna. Mały niedźwiadek wytacza się z jaskini
Wiosna. Mały niedźwiadek wytacza się z jaskini. Jest wychudzony, ledwie stoi na łapkach, oczka ma podkrążone… Zaniepokojona mama-niedźwiedzica pyta:
– Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji, jak prosiłam?
– Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji…
– Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji, jak prosiłam?
– Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji…
Spotyka się dwóch kumpli w barze
Spotyka się dwóch kumpli w barze.
– Wiesz moja żona chyba nie żyje…
– Dlaczego tak sądzisz?
– Bo seks to właściwie mamy taki jak zwykle, tylko prania przybywa
– Wiesz moja żona chyba nie żyje…
– Dlaczego tak sądzisz?
– Bo seks to właściwie mamy taki jak zwykle, tylko prania przybywa
Kochany Mikołaju, w tym roku chcę dostać siostrzyczkę
Jasiu wysyła list do Św. Mikołaja i pisze:
– Kochany Mikołaju. W tym roku pod choinkę chcę dostać siostrzyczkę
Parę dni później Św. Mikołaj odpisuje:
– Kochany Jasiu, przyślij mi mamusię
– Kochany Mikołaju. W tym roku pod choinkę chcę dostać siostrzyczkę
Parę dni później Św. Mikołaj odpisuje:
– Kochany Jasiu, przyślij mi mamusię
Podchodzi kobieta do baru i zamawia drinka
Podchodzi kobieta do baru i zamawia drinka.
Pije, wykrzywia się, podchodzi do barmana i mówi:
– Ta szklanka śmierdzi penisem…
– To niech ją pani weźmie do drugiej ręki…
Pije, wykrzywia się, podchodzi do barmana i mówi:
– Ta szklanka śmierdzi penisem…
– To niech ją pani weźmie do drugiej ręki…