Trwają zawody, kto najdłużej wytrzyma w wodzie

Trwają zawody, kto najdłużej wytrzyma w wodzie. Pierwszy pan wytrzymał 1 min i wszyscy ludzie go pytają jak to zrobił. A on odpowiada:
– Trening, trening i jeszcze raz trening.
Następny wytrzymuje 2 min i znowu wszyscy ludzie go pytają, jak to zrobił. A on na to:
– Trening, trening i jeszcze raz trening.
Następny wytrzymuje 3 min i gdy wszyscy ludzie go pytają jak to zrobił, on mówi:
– Trening…
Przyszedł wreszcie ostatni zawodnik. Wchodzi do wody, 1min – nic, 2min – nic, 3min – nic. Po 4 minucie wychodzi, ledwo oddycha, więc [...]
0
(+13) Kupa!Dobre! Lubię to!

Spotyka facet murzynów

Idzie gościu przez las, ale to nie był las tylko dżungla i spotyka trzech murzynów.
Ci go złapali i się pytają:
– Śmierć czy bongo-bongo??
– Bongo-bongo, wszystko lepsze niż śmierć.
No to wyruchali go we trzech. Idzie dalej i spotyka sześciu murzynów.
I znowu ten sam scenariusz i wybiera bongo-bongo. No to wyruchali go w sześciu. Idzie dalej już taki wymęczony i spotyka całe plemię murzynów. Myśli sobie teraz tak nie będzie. I zaczyna uciekać. Ci go jednak złapali i znowu to samo pytanie. Ten już się załamał i mówi śmierć, wszystko lepsze niż [...]
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Nieżywy Ahmed

Okazanie zwłok:
– Kurwa, co za smród. Od ilu on nie żyje?
– Pan Ahmed zmarł godzinę temu.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Dzieci z zespołem Downa na basenie

Dzieci z zespołem Downa są na wycieczce szkolnej na basenie. Rzecz jasna kąpią się w małym i płytkim basenie dla małych dzieci ale jeden chłopiec zaczepia ratownika:
– proooosze paaaaana jaaaa dooobrze plywaaaam, nieeeech mi paaan pooozwoooli dooo duuuużegooo baaaasenu
ratownik miał miękkie serce i wkońcu skapitulował:
– no dobrze skacz a ja Ci zmierzę czas
chłopak wskoczył i płynie. płynie jedną długość basenu, dwie, trzy. ratownik mierzy czas i oczom nie wierzy – dzieciak pobił rekord Polski.
– gdzie się tak nauczyłeś pływać ?
– taaataaa mnieeee naaauczył
– a jak Cię [...]
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Płonący wieżowiec

Pali się wieżowiec. Ludzie zebrali się na dachu. Na dole znalazł się bohaterski obywatel i krzyczy, żeby skakali. Pierwsza odważna osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Druga osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Jako trzeci skacze Murzyn. Bohater usunął się i Murzyn grzmotnął o ziemię.
– Spalonych nie rzucajcie!
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Mąż wraca o 4 rano do domu

Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
– No gdzie byłeś?
– Na rybach, kochanie – odpowiada mąż.
– I złapałeś coś? – znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi:
– Nieeee, mam nadzieję, że nie… – wzdrygnął się mąż.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Rozmowa kwalifikacyjna

Rozmowa kwalifikacyjna:
– Proszę wymienić swoją 1 mocną cechę
– Jestem wytrwały
– Dziękuję, skontaktujemy się z panem później
– Zaczekam tutaj
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Dobry program cyrkowy

Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
– Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!
– Spadaj mi pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.
– Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam.
– No dobrze, mów pan, ale szybko.
– Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wyjeżdżają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynaj? strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na [...]
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Domek letniskowy z żonami

Dwóch kumpli: Wacek i Franek wynajęli domek letniskowy i pojechali tam na weekend z żonami. Wieczorem, gdy wszyscy sobie popili, Wacek zaproponował:
– Zamieńmy się na noc swoimi żonami.
Franek pomyślał: „Czemu nie! Moja ma „ciotę”, więc on jej nawet nie ruszy, a ja mu żonę wybzykam”. I zgodził się na propozycję. Ustalili jeszcze, że rano przy śniadaniu każdy z nich zastuka łyżeczką w słoik po dżemie tyle razy, ile bzyknął jego żonę. Rano Franek stuknął w słoik dwa razy i spogląda na Wacka. Wacek wziął łyżeczkę, stuknął nią raz w keczup i dwa razy w Nutellę.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Koleś postanowił się ożenić, idzie do matki i

Koleś postanowił się ożenić, idzie do matki i mówi:
– Mamo, zakochałem się i będę się żenił.
– Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać
– To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
– Niech tak będzie.
Następnego dnia gość przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę…
– To ta pośrodku.
– Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
– Bo już mnie wkurwia.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!