Na pokładzie jumbo jeta 500 osób czeka na odlot

Na pokładzie jumbo jeta 500 osób czeka na odlot. Na pokład wchodzi dwóch panów w mundurach lotniczych, w ciemnych okularach, z białymi laskami.
Kierują się do kabiny pilotów. Wśród pasażerów konsternacja, tym bardziej że obydwaj panowie grają w marynarza o to,
który siądzie za sterami. Za moment jumbo wjeżdża na pas startowy. Niepokój pasażerów rośnie. Samolot przyspiesza,
ale wciąż sunie po ziemi. Pasażerowie widzą koniec pasa startowego, skarpę, a za nią ocean. Do końca pasa jakieś
20 metrów, pasażerowie bledną…
– KURWAAAA, ZGINIEEEMYYY! – rozlega się ryk rozpaczy.
W tym momencie przód samolotu unosi [...]
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Pijany murzyn

Idzie pijany murzyn i zatrzymał sie pod drzewem, taki był już zmęczony. Podchodzi do niego biały i pyta:
– Siema murzyn, co u Ciebie?
– Aa, tak się nawaliłem, że nie mogę do domu wrócić…
A biały na to:
– Podsadzić Cię?
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Dziadkowi zachciało sie amorów

Dziadkowi zachciało sie amorów i mówi do babki:
– Chodź babka do łóżka pokochamy się.
Babka na to że nie ma ochoty.
Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:
– Chodź babka do łóżka to dam ci stówę
Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka, pokochali się, dziadek dał stówę.
Wtenczas babka zapala światło i mówi:
– Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.
A dziadek na to:
– Stara dupa – stara stówa!
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przychodzi baba do lekarza

Przychodzi baba do lekarza:
– Panie doktorze włosy mi nie chcą rosnąć na piździe
– Proszę pani trawa na autostradzie też nie rośnie
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przychodzi matka z dzieckiem do sklepu

Przychodzi matka z dzieckiem do sklepu, dziecko szarpie matkę za rękaw i mówi:
– Mamo, mamo chce mi się jeść i pić.
Obok stoi facet i mówi:
– Niech mu pani kupi arbuza to sie naje i napije.
– Zwal se pan konia nogami to se pan poruchasz i potańczysz – ripostuje matka.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Miesza chłop sztachetą w szambie

Miesza chłop sztachetą w szambie.
Podszedł do niego przypadkowy przechodzień i sie pyta:
– Czego Pan tam szuka?
– Marynarka mi wpadła.
– No ale po co Panu ta marynarka skoro ona cała w gównie teraz.
– No ja wiem, ale kanapki w kieszeniu były.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!