Rycerz zgłasza się do króla po powrocie z długiej wyprawy.
– Czego dokonałeś, dzielny rycerzu? – Spytał król.
– Panie – tygodniami rabowałem, mordowałem i gwałciłem we wszelkich wsiach i miastach należących do Twoich wrogów na zachodzie.
– Zaraz, ale ja nie mam wrogów na zachodzie!
– Już masz Panie.
Babcia w aptece
Przychodzi stara babcia do apteki i mówi:
– Poproszę 50 prezerwatyw.
Farmaceutka patrzy się tak na nią, ale podała cały karton kondomów. W pewnym momencie nie wytrzymuje i pyta:
– Przepraszam bardzo, ale po co pani te prezerwatywy?
A babcia odpowiada:
– Telewizor mi się popsuł, przyszedł elektronik i powiedział żebym kupiła bezpieczniki, bo będzie dużo pier**lenia.
– Poproszę 50 prezerwatyw.
Farmaceutka patrzy się tak na nią, ale podała cały karton kondomów. W pewnym momencie nie wytrzymuje i pyta:
– Przepraszam bardzo, ale po co pani te prezerwatywy?
A babcia odpowiada:
– Telewizor mi się popsuł, przyszedł elektronik i powiedział żebym kupiła bezpieczniki, bo będzie dużo pier**lenia.
Kradzież telefonu
Rozmowa dwóch kumpli:
– Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze 2 razy pobili?
– Nie, a dlaczego?
– Pierwszy raz dostał bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał.
– A drugi raz?
– To był Sagem.
– Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze 2 razy pobili?
– Nie, a dlaczego?
– Pierwszy raz dostał bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał.
– A drugi raz?
– To był Sagem.
Brat rucha brata
Zadupie. Brat rucha brata.
– Myślę, że nasza młodsza siostra ma pierwszy okres.
– Skąd wiesz?
– Kutas ojca dziwnie smakuje.
– Myślę, że nasza młodsza siostra ma pierwszy okres.
– Skąd wiesz?
– Kutas ojca dziwnie smakuje.
Dlaczego zawodnicy sumo golą nogi?
Dlaczego zawodnicy sumo golą nogi? Żeby ich nie mylili z feministkami
Co robi Żydówka w piecu?
Co robi Żydówka w piecu?
– Kremuje się
– Kremuje się
Stoi dziennikarz pod budką Lotto i robi wywiady
Stoi dziennikarz pod budką Lotto i robi wywiady.
Podjeżdża facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
-Co Pan zrobiłby z główną wygraną?
Facet myśli i mówi:
-No to większe mieszkanie, Matiza…
-A reszta?
-Reszta na konto.
Podjeżdża facet Matizem. Dziennikarz znów pyta:
-Co Pan zrobiłby z główną wygraną?
-No to jakiś dom, mercedes….
-A reszta?
-Reszta na konto.
Podjeżdża facet merolem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie.
-Taaak, no to spłaciłbym skarbówkę, potem ZUS…
-A reszta?
-A reszta niech ku…wa czeka!
Podjeżdża facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
-Co Pan zrobiłby z główną wygraną?
Facet myśli i mówi:
-No to większe mieszkanie, Matiza…
-A reszta?
-Reszta na konto.
Podjeżdża facet Matizem. Dziennikarz znów pyta:
-Co Pan zrobiłby z główną wygraną?
-No to jakiś dom, mercedes….
-A reszta?
-Reszta na konto.
Podjeżdża facet merolem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie.
-Taaak, no to spłaciłbym skarbówkę, potem ZUS…
-A reszta?
-A reszta niech ku…wa czeka!
Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka
Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszla wilk
rzucil sie na nia … i ja zgwalcil. Spodobalo mu sie, to ja zgwalcil
jeszcze raz, i jeszcze raz. Po kilku nastepnych razach pada
wycienczony obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi sie na lokciach i
spokojnie
pyta:
– Wilku, masz ty chociaz zaswiadczenie, ze nie jestes chory na AIDS?
– Pewnie, ze mam!
– No to mozesz je podrzec.
rzucil sie na nia … i ja zgwalcil. Spodobalo mu sie, to ja zgwalcil
jeszcze raz, i jeszcze raz. Po kilku nastepnych razach pada
wycienczony obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi sie na lokciach i
spokojnie
pyta:
– Wilku, masz ty chociaz zaswiadczenie, ze nie jestes chory na AIDS?
– Pewnie, ze mam!
– No to mozesz je podrzec.
Kelner, sól
Kelner, sól!
– A jaką?
– A to jest różnica?
– Są dwie: „Ni chuja” i „Co za chujnia”.
– OK, daj pan obie, sprawdzimy.
Kelner przynosi, facet bierze jedną, macha – ale ani ziarenko nie leci.
– Ni chuja… Daj pan drugą.
Zamachnął się, a tu sitko odpada i cała zawartość wsypuje się do potrawy.
– Co za chujnia!
– A jaką?
– A to jest różnica?
– Są dwie: „Ni chuja” i „Co za chujnia”.
– OK, daj pan obie, sprawdzimy.
Kelner przynosi, facet bierze jedną, macha – ale ani ziarenko nie leci.
– Ni chuja… Daj pan drugą.
Zamachnął się, a tu sitko odpada i cała zawartość wsypuje się do potrawy.
– Co za chujnia!
Pani nauczycielka mówi dzieciom kto to jest Matka
Pani nauczycielka mówi dzieciom kto to jest Matka Boska, na co Jasiu nagle:
– Ja ją widziałem.
Nauczycielka pyta Jasia, kiedy?
Jasiu na to:
– Gdy sprzątałem w ogródku księdza – z plebani wyszła jakaś Pani, a Ksiądz na to:
– O Matko Boska, żeby cię nikt nie zobaczył.
– Ja ją widziałem.
Nauczycielka pyta Jasia, kiedy?
Jasiu na to:
– Gdy sprzątałem w ogródku księdza – z plebani wyszła jakaś Pani, a Ksiądz na to:
– O Matko Boska, żeby cię nikt nie zobaczył.