pojechał se facet na safari, wraca i opowiada wrażenia

pojechał se facet na safari, wraca i opowiada wrażenia kumplowi.
-słuuuchaj, tam było zajebiście, było safari, jakieś pola, dżungla, polowaliśmy, na kurwa wszystko! słonie, żyrafy, noplisy, antylopy, zebry…
-noplisy?
-no, noplisy
-a co to?
-nie wiem, szybko spierdalało, ale jak goniliśmy, to było czarne i krzyczało 'noł, plis!’
0
(+2) Kupa!Dobre! Lubię to!

Trzech ludożerców umówiło się w sobotę na grilla

Trzech ludożerców umówiło się w sobotę na grilla.
W sobotę dwóch już rozpala ogień:
– Pierwszy piecze smakowite kobiece udko
– Drugi przyniósł duże i muskularne męskie ramie z łopatka.
W końcu nadchodzi też trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
– Cos Ty przyniosłeś? A gdzie mięsko? – pytają koledzy.
– Ja mam dietę, dzisiaj tylko GORĄCY KUBEK.
0
(+2) Kupa!Dobre! Lubię to!

Polak i Beduin na pustyni

Spotyka Beduin na pustyni białego. Biały ma na ramieniu papugę, a Beduin węża wokół szyi.
– Te, biały…- mówi Beduin – skąd jesteś?
– Z Polski.
– Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie, może wypijemy razem?
– No to polej!
Wypili jednego i nic, Beduin nie wierzy i pyta:
– A drugiego wypijesz ?
– Wypiję!
Nalał drugiego, Polak wypił i nic.
– A trzeciego wypijesz ?
– Wypiję!
Nalał znowu, wypili Polak tylko rękawem otarł gębę, a Beduin już podchmielony:
– A czwartego ?
A na [...]

Kowalski wraca z wycieczki i opowiada Fąfarze

Kowalski wraca z wycieczki i opowiada Fąfarze:
– Ale było super! Te emocje, te wrażenia! Jadę na słoniu, obok mnie lew, a za mną 2 tygrysy…
– No i co wtedy zrobiłeś?
– Nic, karuzela się zatrzymała.
0
(+2) Kupa!Dobre! Lubię to!

Dojdę do Zakopanego?

Idzie turysta ścieżką, wydaje mu się, że zabłądził. W pewnym momencie spostrzega bacę siedzącego na kamieniu przy dróżce. Podchodzi więc do niego i pyta:
– Baco, a dojdę ja tą drogą do Zakopanego?
– Panocku, łocywiście…
Zadowolony turysta odchodzi śpiesznym krokiem, a baca po chwili pod nosem:
– Co mocie nie dojść… Ziemia jest okrągła…
0
(+2) Kupa!Dobre! Lubię to!

Basen dla downów

W zakładzie dla downów dyrektor ośrodka kupił downom basen.. Cieszą się downy, skaczą do basenu.. Na główkę, na dechę.. na co się da.
Na to przechodzi dyrektor i mówi:
– Co, cieszycie się downy?
– Mmmmm cieszymy się cieszymy…
– To może by wam wody nalać?
0
(+2) Kupa!Dobre! Lubię to!