Strażak wrócił z pracy do domu i mówi do małżonki:
– Słuchaj mamy wspaniały system u nas w remizie. Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek, ubieramy nasze kurtki. Kiedy zadzwoni dzwonek drugi – zjeżdżamy po rurze na dół. Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy już siedzimy w wozie. Od dzisiaj chcę, żeby w tym domu obowiązywała podobna zasada. Kiedy powiem do Ciebie "dDzwonek pierwszy", masz się rozebrać. Kiedy powiem "dzwonek drugi" masz wskoczyć do łóżka". Kiedy powiem "dzwonek trzeci" zaczynamy całonocne pieprzenie.
Następnej nocy mąż wraca do domu i woła:
– Dzwonek pierwszy.
Żona rozebrała się do naga.
[...]
Różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim
– Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim
– W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej.
– W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej.
Małgosia mówi do mamy
Małgosia mówi do mamy:
– Mamusiu mamusiu, wszyscy mowią że jestem nienormalna!
– Jak wszyscy? Kto tak mówi?
– Muchy mamo.
– Mamusiu mamusiu, wszyscy mowią że jestem nienormalna!
– Jak wszyscy? Kto tak mówi?
– Muchy mamo.
Na oddziale chirurgii
Do szpitala na oddział chirurgii przybiega gościu z obciętymi wszystkimi palcami w obu dłoniach.
– Nieszczęście panie doktorze! Obcięło mi wszystkie palce!!
Lekarz ogląda i mówi:
– Nie jest źle, ciecia są gładkie da się paluszki przyszyć i będzie pan jeszcze na pianinie grał. Niech pan da te paluszki.
– Ale ja ich nie mam….
– Jak to pan nie ma? W XXI wieku chirurgia jest zaawansowana, że czyni cuda! A pan nie przyniósł palców!?!?!?!
– A jak ja je kurwa miałem pozbierać????
– Nieszczęście panie doktorze! Obcięło mi wszystkie palce!!
Lekarz ogląda i mówi:
– Nie jest źle, ciecia są gładkie da się paluszki przyszyć i będzie pan jeszcze na pianinie grał. Niech pan da te paluszki.
– Ale ja ich nie mam….
– Jak to pan nie ma? W XXI wieku chirurgia jest zaawansowana, że czyni cuda! A pan nie przyniósł palców!?!?!?!
– A jak ja je kurwa miałem pozbierać????
Jasio w szkole namalował muchę na ławce
Jasio w szkole namalował muchę na ławce.
Pani od biologi chcąc ją zabić złamała sobie rękę i wezwała ojca Jasia do szkoły.
Następnego dnia przychodzi Jasia Tato i rozmawia z nauczycielką.
– Proszę pana. Jasiu namalował muchę na ławce i złamałam ręke bo chciałam ją zabić!!- mówi pani
– To jeszcze nic! Kiedyś jak wracałem z pracy to namalował na drzwiach moją żonę nago! Do dziś wyciągam drzazgi z penisa – odpowiada ojciec.
Pani od biologi chcąc ją zabić złamała sobie rękę i wezwała ojca Jasia do szkoły.
Następnego dnia przychodzi Jasia Tato i rozmawia z nauczycielką.
– Proszę pana. Jasiu namalował muchę na ławce i złamałam ręke bo chciałam ją zabić!!- mówi pani
– To jeszcze nic! Kiedyś jak wracałem z pracy to namalował na drzwiach moją żonę nago! Do dziś wyciągam drzazgi z penisa – odpowiada ojciec.
Żonaty facet przyszedł do spowiedzi
Żonaty facet przyszedł do spowiedzi.
– W trakcie mówi: mam romans z pewną kobietą.
– A coś bliżej? – zaciekawia się ksiądz.
– No spotykamy się, ale ocieramy tylko o siebie,
…jeszcze nigdy nie doszło do penetracji!
– Tarcie to jest to samo co włożenie – synu!
– Odmówisz 5. zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł.
– Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia,
a ksiądz cały czas go obserwuje,
wybiega z konfesjonału i krzyczy:
– Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł. na ofiarę!
– No nie, [...]
– W trakcie mówi: mam romans z pewną kobietą.
– A coś bliżej? – zaciekawia się ksiądz.
– No spotykamy się, ale ocieramy tylko o siebie,
…jeszcze nigdy nie doszło do penetracji!
– Tarcie to jest to samo co włożenie – synu!
– Odmówisz 5. zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł.
– Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia,
a ksiądz cały czas go obserwuje,
wybiega z konfesjonału i krzyczy:
– Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł. na ofiarę!
– No nie, [...]
Moja żona taka gruba
Spotyka się trzech gości w knajpie. Zaczynają rozmawiać o swoich grubych żonach. Pierwszy z nich mówi:
– Wiecie, co… moja żona to jest taakaa gruba, że jak siada w kinie, to cały rząd się przewraca…!!
Potem odzywa się drugi:
– Stary, no co Ty.. moja żona to jest dopiero taakaa grubaa… że jak siadła do auta to resory pękły!!!
A na to trzeci:
– Nie no… Moja żona to jest taaka gruba, że jak poszedłem zanieść jej majtki do pralni, to powiedzieli że spadochronów nie przyjmują!!
– Wiecie, co… moja żona to jest taakaa gruba, że jak siada w kinie, to cały rząd się przewraca…!!
Potem odzywa się drugi:
– Stary, no co Ty.. moja żona to jest dopiero taakaa grubaa… że jak siadła do auta to resory pękły!!!
A na to trzeci:
– Nie no… Moja żona to jest taaka gruba, że jak poszedłem zanieść jej majtki do pralni, to powiedzieli że spadochronów nie przyjmują!!
Zdjęcie faceta
Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę, czy ma jakąś.
– Może jakaś jest w górnej szufladzie ? odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.
Oczywiście zmartwił się.
– To twój mąż? – zapytał nerwowo.
– Nie, głupku – odpowiedziała przytulając się do niego.
– Twój chłopak?
– Nie, skąd – odpowiedziała przygryzając jego ucho.
– No to kto? – zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna [...]
– Może jakaś jest w górnej szufladzie ? odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.
Oczywiście zmartwił się.
– To twój mąż? – zapytał nerwowo.
– Nie, głupku – odpowiedziała przytulając się do niego.
– Twój chłopak?
– Nie, skąd – odpowiedziała przygryzając jego ucho.
– No to kto? – zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna [...]
Hans w obozie koncentracyjnym
Idzie Hans po obozie koncentracyjnym z puszką gazu pod pacha. Pytają się Żydzi:
– Cyklon B?
– Nein, Cyklon gutt, Juden be.
– Cyklon B?
– Nein, Cyklon gutt, Juden be.
W samolocie leci ksiądz, siostra zakonna i oczywiście
W samolocie leci ksiądz, siostra zakonna i oczywiście pilot. Nagle, z niewiadomych przyczyn samolot zaczyna sie palić, wiec pilot głośno wola:
– Zakładamy spadochrony i skaczemy!
Tak tez wszyscy zrobili. Jako ze kobiety zazwyczaj puszczane sa przodem, dali siostrze zakonnej pierwszeństwo. Ta jednak, gdy juz prawie skakała, zaparła sie o drzwi i ani rusz. Widząc to, pilot pyta księdza:
– Popchniemy ja?
Na co ksiądz, nerwowo spoglądając na zegarek odpowiada:
– A zdążymy jeszcze?
– Zakładamy spadochrony i skaczemy!
Tak tez wszyscy zrobili. Jako ze kobiety zazwyczaj puszczane sa przodem, dali siostrze zakonnej pierwszeństwo. Ta jednak, gdy juz prawie skakała, zaparła sie o drzwi i ani rusz. Widząc to, pilot pyta księdza:
– Popchniemy ja?
Na co ksiądz, nerwowo spoglądając na zegarek odpowiada:
– A zdążymy jeszcze?