Mąż wraca o 4 rano do domu

Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
– No gdzie byłeś?
– Na rybach, kochanie – odpowiada mąż.
– I złapałeś coś? – znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi:
– Nieeee, mam nadzieję, że nie… – wzdrygnął się mąż.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

W salonie tatuażu

Przychodzi facet do salonu tatuażu i mówi:
– Niech mi pan wytatuuje na fiucie czerwone ferrari dla dziewczyny.
– Na pewno dla dziewczyny???
– No w sumie nie, dla chłopaka.
– To ja od siebie dodam jeszcze dwa koła od kombajnu na jądrach.
– A po co te koła?!
– Na wypadek gdyby się panu ferrari w gównie zakopało.
0
(+10) Kupa!Dobre! Lubię to!

Domek letniskowy z żonami

Dwóch kumpli: Wacek i Franek wynajęli domek letniskowy i pojechali tam na weekend z żonami. Wieczorem, gdy wszyscy sobie popili, Wacek zaproponował:
– Zamieńmy się na noc swoimi żonami.
Franek pomyślał: „Czemu nie! Moja ma „ciotę”, więc on jej nawet nie ruszy, a ja mu żonę wybzykam”. I zgodził się na propozycję. Ustalili jeszcze, że rano przy śniadaniu każdy z nich zastuka łyżeczką w słoik po dżemie tyle razy, ile bzyknął jego żonę. Rano Franek stuknął w słoik dwa razy i spogląda na Wacka. Wacek wziął łyżeczkę, stuknął nią raz w keczup i dwa razy w Nutellę.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Koleś postanowił się ożenić, idzie do matki i

Koleś postanowił się ożenić, idzie do matki i mówi:
– Mamo, zakochałem się i będę się żenił.
– Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać
– To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
– Niech tak będzie.
Następnego dnia gość przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę…
– To ta pośrodku.
– Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
– Bo już mnie wkurwia.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Koszmar w środku nocy

Mąż śpi w nocy w łóżku kręci się, leje się z niego pot i nagle krzyczy ZAGINAJ, ZAGINAJ, ZAGINAJ!!!!
Żona pyta się go co się stało?
– Nic.. śnił mi się koszmar. Biegnę przez pustynię, zapierdalam…coś mnie goni.. nie wiem co.. ale biegnę jak najszybciej potrafię. I nagle przede mną wyłania się mega wielka przepaść. Udaje mi się zatrzymać na krawędzi przepaści w takiej pozycji że jestem przechylony do przodu i macham rękoma żeby nie spaść….
– I co dalej?
– I nagle ktoś wsadza mi palec w dupę.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Gwałt w klasztorze

W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica.
Biegnie prosto do matki przełożonej:
– Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić?
– Zjeść cytrynę – odpowiada matka przełożona
– Pomoże?
– Pomoże, nie pomoże… ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.
0
(+10) Kupa!Dobre! Lubię to!