Hrabia na balu

Hrabia na balu w towarzystwie dam opowiada wrażenia z wyjazdu na safari.
– Idę – mówi – wychodzę zza drzewa, a tu nagle przed oczami staje mi lew. Więc ja szybko zdejmuje z ramienia fuzję, przykładam do oka naciskam spust, fuzja nie nabita…. Zesrałem się…
Dama pod wrażeniem opowieści mówi:
– Ależ Hrabio, proszę się nie wstydzić, w takim momencie to chyba każdy by mógł…
– Nie tam. Teraz się zesrałem.
0
(+14) Kupa!Dobre! Lubię to!

Przychodzi Murzyn do pośredniaka

Przychodzi Murzyn do pośredniaka:
– Czy jest jakaś lekka praca dla czarnego?
– Oczywiście! Pensja 10 tys., samochód służbowy, komórka, darmowe obiady, 3-tygodniowy urlop i raz na miesiąc bilet do kina.
– Pani żartuje?!
– Tak, ale to pan pierwszy zaczął!
0
(+13) Kupa!Dobre! Lubię to!

Napad na bank

Do banku spermy wchodzi zamaskowany koleś przystawia recepcjonistce pistolet do głowy i mówi:
– Otwieraj sejf! Ale już!
– Jak to? Nie mogę tego zrobić…
– Otwieraj mówię, bo jak nie, to kula w łeb!
Kobieta nie mając wyjścia otworzyła sejf i wyjęła jego zawartość – wiadro ze spermą.
– A teraz to wypij!
– Jak to? Nie mogę tego zrobić…
– Pij mówię, bo jak nie, to kula w łeb!
Kobieta nie mając wyjścia wypiła. W tym momencie bandyta zdejmuje kominiarkę i mówi:
– Widzisz kochananie, jak chcesz, to potrafisz…
0
(+13) Kupa!Dobre! Lubię to!

Trwają zawody, kto najdłużej wytrzyma w wodzie

Trwają zawody, kto najdłużej wytrzyma w wodzie. Pierwszy pan wytrzymał 1 min i wszyscy ludzie go pytają jak to zrobił. A on odpowiada:
– Trening, trening i jeszcze raz trening.
Następny wytrzymuje 2 min i znowu wszyscy ludzie go pytają, jak to zrobił. A on na to:
– Trening, trening i jeszcze raz trening.
Następny wytrzymuje 3 min i gdy wszyscy ludzie go pytają jak to zrobił, on mówi:
– Trening…
Przyszedł wreszcie ostatni zawodnik. Wchodzi do wody, 1min – nic, 2min – nic, 3min – nic. Po 4 minucie wychodzi, ledwo oddycha, więc [...]
0
(+13) Kupa!Dobre! Lubię to!

Płonący wieżowiec

Pali się wieżowiec. Ludzie zebrali się na dachu. Na dole znalazł się bohaterski obywatel i krzyczy, żeby skakali. Pierwsza odważna osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Druga osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Jako trzeci skacze Murzyn. Bohater usunął się i Murzyn grzmotnął o ziemię.
– Spalonych nie rzucajcie!
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

Mąż wraca o 4 rano do domu

Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
– No gdzie byłeś?
– Na rybach, kochanie – odpowiada mąż.
– I złapałeś coś? – znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi:
– Nieeee, mam nadzieję, że nie… – wzdrygnął się mąż.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!

W salonie tatuażu

Przychodzi facet do salonu tatuażu i mówi:
– Niech mi pan wytatuuje na fiucie czerwone ferrari dla dziewczyny.
– Na pewno dla dziewczyny???
– No w sumie nie, dla chłopaka.
– To ja od siebie dodam jeszcze dwa koła od kombajnu na jądrach.
– A po co te koła?!
– Na wypadek gdyby się panu ferrari w gównie zakopało.
0
(+10) Kupa!Dobre! Lubię to!

Domek letniskowy z żonami

Dwóch kumpli: Wacek i Franek wynajęli domek letniskowy i pojechali tam na weekend z żonami. Wieczorem, gdy wszyscy sobie popili, Wacek zaproponował:
– Zamieńmy się na noc swoimi żonami.
Franek pomyślał: „Czemu nie! Moja ma „ciotę”, więc on jej nawet nie ruszy, a ja mu żonę wybzykam”. I zgodził się na propozycję. Ustalili jeszcze, że rano przy śniadaniu każdy z nich zastuka łyżeczką w słoik po dżemie tyle razy, ile bzyknął jego żonę. Rano Franek stuknął w słoik dwa razy i spogląda na Wacka. Wacek wziął łyżeczkę, stuknął nią raz w keczup i dwa razy w Nutellę.
0
(+12) Kupa!Dobre! Lubię to!