Facet wpada do salonu tatuażu i mówi cienkim głosem:
– Proszę mi wytatuować na penisie takie piękne czerwone Ferrari dla mojej dziewczyny.
– Dla Pana dziewczyny?
– Tak, dla mojej dziewczyny.
– Na pewno dla dziewczyny?
– No dobra, dla chłopaka.
– To wie Pan co? Zrobimy Ferrari, ale proponuję mu dorobić takie wielkie koła, jak od traktora…
– A niby po co?
– Na wypadek, gdyby się w gównie zakopał.
Młodziutki Szkot wraca z pierwszej randki
Młodziutki Szkot wraca z pierwszej randki.
– Jak się udała randka? – pyta tata Szkot.
– Całkiem nieźle, wydałem tylko 3 funty.
– Uuuuuu… dużo. Za dużo!
– Tato ale ona więcej nie miała.
– Jak się udała randka? – pyta tata Szkot.
– Całkiem nieźle, wydałem tylko 3 funty.
– Uuuuuu… dużo. Za dużo!
– Tato ale ona więcej nie miała.
Mrożący krew w żyłach numer
Na cyrkowej arenie odbywa się mrożący krew w żyłach numer: artysta chwyta za grzywę największego lwa, wkłada swą głowę do jego paszczy, a potem jak gdyby nigdy nic wyciąga z kieszeni włóczkę i zaczyna robić na drutach. Po jakimś czasie wyjmuje swą głowę z paszczy lwa i pokazuje publiczności zrobiony na drutach szalik. Publiczność jest zachwycona, na arenę sypią się kwiaty.
– Dziękuję – mówi artysta. – A może ktoś z państwa potrafiłby to zrobić? Z trzeciego rzędu wstaje jakaś babcia i woła:
– Ja! Z włóczki nie takie rzeczy już robiłam!
– Dziękuję – mówi artysta. – A może ktoś z państwa potrafiłby to zrobić? Z trzeciego rzędu wstaje jakaś babcia i woła:
– Ja! Z włóczki nie takie rzeczy już robiłam!
Pani nauczycielka mówi dzieciom kto to jest Matka
Pani nauczycielka mówi dzieciom kto to jest Matka Boska, na co Jasiu nagle:
– Ja ją widziałem.
Nauczycielka pyta Jasia, kiedy?
Jasiu na to:
– Gdy sprzątałem w ogródku księdza – z plebani wyszła jakaś Pani, a Ksiądz na to:
– O Matko Boska, żeby cię nikt nie zobaczył.
– Ja ją widziałem.
Nauczycielka pyta Jasia, kiedy?
Jasiu na to:
– Gdy sprzątałem w ogródku księdza – z plebani wyszła jakaś Pani, a Ksiądz na to:
– O Matko Boska, żeby cię nikt nie zobaczył.
Babcia na łożu śmierci
Leży babcia na łożu śmierci i zali się dziadziusiowi ze nigdy nie robił jej minetki. Na to dziadziuś że nie ma problemu. No to do roboty. Ale w trakcie dziadziuś był ze 6 razy w kuchni, babcia po wszystkim zadowolona tylko pyta:
– A dlaczego biegałeś tak często do kuchni
– Bo bylo tyle sera ze musialem chlebem przegryzac
– A dlaczego biegałeś tak często do kuchni
– Bo bylo tyle sera ze musialem chlebem przegryzac
Listonosz z nadmorskiej miejscowości był wściekły
Listonosz z nadmorskiej miejscowości był wściekły, bo musiał dostarczyć pocztówkę dla latarnika, co wiązało się z wypłynięciem łódką i dużym nakładem czasu. Kiedy dotarł do latarni, wyburczał do latarnika:
-Pocztówka.
-Dzięki. I nie bocz się tak, bo zaprenumeruję gazetę…
-Pocztówka.
-Dzięki. I nie bocz się tak, bo zaprenumeruję gazetę…
ilu Etiopczyków zmieści się w maluchu?
-ilu Etiopczyków zmieści się w maluchu?
-wszyscy
-wszyscy
Panie doktorze mąż mnie zdradza,a mnie nie rosną
Panie doktorze mąż mnie zdradza,a mnie nie rosną rogi – żali się blondynka. Na to lekarz – wie pani z tymi rogami to tylko taka przenośnia. A to dobrze bo myślałam, że mam niedobór wapnia.
Do bacy wypasającego owieczki przyjeżdża człowiek
Do bacy wypasającego owieczki przyjeżdża człowiek w średnim wieku. Po wyjściu z samochodu pyta:
– Baco, co tu robicie? Wypasacie owce?
– Tak, panocku.
– A baco, jak wam powiem ile macie tych owiec dokładnie, to dacie mi taką jedną, do upieczenia?
– Dobrze, panocku, domy.
Przyjezdny wrócił do samochodu, wziął laptopa, telefon satelitarny, połączył się z siecią, ciągnął dane z satelity, przetworzył, popracował chwile nad programem, który mu to policzył i mówi:
– Baco, macie tu na tej łące 347 owieczek.
– Dobrze panocku. To wybierzcie sobie jedną.
Przybysz wybrał sobie [...]
– Baco, co tu robicie? Wypasacie owce?
– Tak, panocku.
– A baco, jak wam powiem ile macie tych owiec dokładnie, to dacie mi taką jedną, do upieczenia?
– Dobrze, panocku, domy.
Przyjezdny wrócił do samochodu, wziął laptopa, telefon satelitarny, połączył się z siecią, ciągnął dane z satelity, przetworzył, popracował chwile nad programem, który mu to policzył i mówi:
– Baco, macie tu na tej łące 347 owieczek.
– Dobrze panocku. To wybierzcie sobie jedną.
Przybysz wybrał sobie [...]
Obie?
Kaleka mówi do kolegi:
– Jesteś moim przyjacielem, mam prośbę. Mógłbyś przynieść mi z góry skarpetki, bo strasznie zimno mi w stopy?
– Jasne stary, dla ciebie wszystko.
Facet wchodzi po schodach do pokoju i widzi dwie rozebrane córki jego przyjaciela.
– Wasz ojciec powiedział, że mam was wyruchać.
…Jedna się odzywa:
– Taaaa, jasne..
Facet otwiera okno i krzyczy do przyjaciela:
– Obie?
– Tak obie, dzięki stary!
– Jesteś moim przyjacielem, mam prośbę. Mógłbyś przynieść mi z góry skarpetki, bo strasznie zimno mi w stopy?
– Jasne stary, dla ciebie wszystko.
Facet wchodzi po schodach do pokoju i widzi dwie rozebrane córki jego przyjaciela.
– Wasz ojciec powiedział, że mam was wyruchać.
…Jedna się odzywa:
– Taaaa, jasne..
Facet otwiera okno i krzyczy do przyjaciela:
– Obie?
– Tak obie, dzięki stary!