Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to ciepło mi się robi przy sercu…
Mąż odpowiada:
– Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy.
Rozmowa kolegów w pracy
W pracy kolega do kolegi:
– Dlaczego masz podbite oko?
– Żona mnie pobiła.
– Za co?
– Powiedziałem do niej „ty”.
– I za to cię pobiła?
– Zapytała mnie, czy byśmy się nie pokochali, bo nie kochaliśmy się już od roku, a ja jej odpowiedziałem „chyba ty”.
– Dlaczego masz podbite oko?
– Żona mnie pobiła.
– Za co?
– Powiedziałem do niej „ty”.
– I za to cię pobiła?
– Zapytała mnie, czy byśmy się nie pokochali, bo nie kochaliśmy się już od roku, a ja jej odpowiedziałem „chyba ty”.
Prawnicy
Dwóch prawników, siedząc w barze, zauważa przechodzącą obok śliczną dziewczynę.
– Ale bym ją wydymał… – mówi pierwszy.
– Na ile? – dopytuje się drugi.
– Ale bym ją wydymał… – mówi pierwszy.
– Na ile? – dopytuje się drugi.
A jutro… – mówi psycholog z Poradni Małżeńskiej
– A jutro… – mówi psycholog z Poradni Małżeńskiej – …proszę przyprowadzić ze sobą żonę i wtedy przedyskutujemy spokojnie wasz problem.
– To się Pan zdecyduj… – mąż na to – … albo mam przyprowadzić żonę albo mamy spokojnie coś przedyskutować!
– To się Pan zdecyduj… – mąż na to – … albo mam przyprowadzić żonę albo mamy spokojnie coś przedyskutować!
Przerwa śniadaniowa w biurze
Podczas przerwy śniadaniowej w pewnym biurze.
Starsza referentka Jolanta sięga lewą ręką po kanapkę, a prawą miesza w biuście i mówi:
– Coś mnie dzisiaj od rana swędzi między piersiami. Nie wiecie dziewczyny co to może oznaczać?
Po chwili ciszy, odzywa się praktykantka:
– Musiało pani wieczorem kapnąć z loda – też tak raz miałam!
Starsza referentka Jolanta sięga lewą ręką po kanapkę, a prawą miesza w biuście i mówi:
– Coś mnie dzisiaj od rana swędzi między piersiami. Nie wiecie dziewczyny co to może oznaczać?
Po chwili ciszy, odzywa się praktykantka:
– Musiało pani wieczorem kapnąć z loda – też tak raz miałam!
Praca w klubie go-go
Do właściciela klubu Go-Go przychodzi dziewczyna:
– Ja w sprawie ogłoszenia, chciałabym się zatrudnić.
– Tańczyłaś już?
– Trochę, w szkole.
– Pokaż cycki.
Dziewczyna bez zbędnych ceregieli podnosi bluzkę.
– Dobra, wejdź na podest i zatańcz przy rurce.
Po czterdziestu minutach wygibasów:
– Nie nadasz się, za mało, ten no, wyrazu.
– A ja jeszcze na komputerze umiem.
– Co tu ma komputer do rzeczy?
– Bo ja bym chciała w księgowości pracować…
– Ja w sprawie ogłoszenia, chciałabym się zatrudnić.
– Tańczyłaś już?
– Trochę, w szkole.
– Pokaż cycki.
Dziewczyna bez zbędnych ceregieli podnosi bluzkę.
– Dobra, wejdź na podest i zatańcz przy rurce.
Po czterdziestu minutach wygibasów:
– Nie nadasz się, za mało, ten no, wyrazu.
– A ja jeszcze na komputerze umiem.
– Co tu ma komputer do rzeczy?
– Bo ja bym chciała w księgowości pracować…
Facet był u kochanki, ale zrobiło się późno i
Facet był u kochanki, ale zrobiło się późno i trzeba wracać do domu. Mówi więc do niej:
– Daj trochę wódki, ochlapię się, to żona nie będzie czuła twoich perfum.
Facet wraca do domu, a żona wali go po mordzie.
– Za co?
– Myślałeś, że jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?
– Daj trochę wódki, ochlapię się, to żona nie będzie czuła twoich perfum.
Facet wraca do domu, a żona wali go po mordzie.
– Za co?
– Myślałeś, że jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?
-Dlaczego czarne niemowleta nie bawia sie w piaskownicy?
-Dlaczego czarne niemowleta nie bawia sie w piaskownicy?
-Bo koty jak je widza, to przysypuja piaskiem…
-Bo koty jak je widza, to przysypuja piaskiem…
Górnik Ecik po raz pierwszy wyjechał ze swoją Trudą
Górnik Ecik po raz pierwszy wyjechał ze swoją Trudą nad morze. Wchodzi na plażę i mówi
do żony:
– Q*.*a, Truda, patrz ile tej wody! Q*.*a, Truda, patrz jakie piękne drzewa! Q*.*a, Truda,
patrz ile tu ludzi!
Podchodzi Gostek:
– Pan jest ze Śląska?
– Tak, a skąd pan poznał?
– No po tej q*.*ie.
– Widzisz, q*.*a, Truda, na tobie to się każdy pozna, nawet taki, q*.*a, Gostek.
do żony:
– Q*.*a, Truda, patrz ile tej wody! Q*.*a, Truda, patrz jakie piękne drzewa! Q*.*a, Truda,
patrz ile tu ludzi!
Podchodzi Gostek:
– Pan jest ze Śląska?
– Tak, a skąd pan poznał?
– No po tej q*.*ie.
– Widzisz, q*.*a, Truda, na tobie to się każdy pozna, nawet taki, q*.*a, Gostek.
Kapelan wojskowy spowiada kompanię reprezentacyjną
Kapelan wojskowy spowiada kompanię reprezentacyjną:
– wyznaj swe grzechy synu
– miałem stosunek seksualny z wiewiórą.
kapelan zadał pokutę, klęka następny wojak.
– wyznaj swe grzechy synu
– miałem stosunek seksualny z wiewiórą
zdziwiony kapelan zadaje pokutę, klęka kolejny wojak.
– wyznaj swe grzechy synu
– miałem stosunek seksualny z wiewiórą
tego już kapelan nie wytrzymał, wychodzi z konfesjonału i krzyczy:
– czy ktoś w tej cholernej kompanii nie miał stosunku z wiewiórą ?
– Ja proszę księdza
zgłasza się jeden szeregowy z końca kolejki.
– szeregowy, [...]
– wyznaj swe grzechy synu
– miałem stosunek seksualny z wiewiórą.
kapelan zadał pokutę, klęka następny wojak.
– wyznaj swe grzechy synu
– miałem stosunek seksualny z wiewiórą
zdziwiony kapelan zadaje pokutę, klęka kolejny wojak.
– wyznaj swe grzechy synu
– miałem stosunek seksualny z wiewiórą
tego już kapelan nie wytrzymał, wychodzi z konfesjonału i krzyczy:
– czy ktoś w tej cholernej kompanii nie miał stosunku z wiewiórą ?
– Ja proszę księdza
zgłasza się jeden szeregowy z końca kolejki.
– szeregowy, [...]