– Towarzyszu kapitanie, przyniosłem wniosek o przepustkę.
– Wstaw do lodówki.
Depesza do żony
Mężowi kończą się pieniądze na wczasach, a chciałby jeszcze trochę zostać. Wysyła więc depeszę do żony:
– Przyślij mi 1000 zł, to mi przedłużą!
Za tydzień przychodzi odpowiedź:
– Wysyłam 2000 zł. Niech ci też pogrubią!
– Przyślij mi 1000 zł, to mi przedłużą!
Za tydzień przychodzi odpowiedź:
– Wysyłam 2000 zł. Niech ci też pogrubią!
Idealne piersi za stówkę
Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. Podbiegł do niej i spytał się:
– Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
– Wal się pan!
– To może za tysiąc?
– Nie jestem dziwką!
– A za 10.000 zł?
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
– Dobrze, ale nie tu.
Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie.
Facet zaczął je lizać, pieścić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona kobieta powiedziała:
– [...]
– Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
– Wal się pan!
– To może za tysiąc?
– Nie jestem dziwką!
– A za 10.000 zł?
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
– Dobrze, ale nie tu.
Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie.
Facet zaczął je lizać, pieścić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona kobieta powiedziała:
– [...]
Zarządca pola golfowego miał wieczne problemy z pracownikami, więc w końcu kupił super cztery roboty, sam kevlar i stal nierdzewna atomatyczne koszenie, zbiertanie śmieci itd.
Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
– Wie pan, jestem pod wrażeniem – idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane – rewelacja. Jest tylko jeden problem – niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas gry….
– Nie ma problemu – powiedział zarządca – to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień. Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej [...]
Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
– Wie pan, jestem pod wrażeniem – idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane – rewelacja. Jest tylko jeden problem – niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas gry….
– Nie ma problemu – powiedział zarządca – to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień. Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej [...]
Pewne małżeństwo miało problemy z zajściem w ciążę
Pewne małżeństwo miało problemy z zajściem w ciążę. Postanowili pojechać do USA, do najlepszego specjalisty ginekologa-położnika. Niestety, żadne z nich nie znało angielskiego. Specjalista dał im jednak na migi znać, że się mają wziąć “do roboty” i to od razu, w gabinecie. Początkowo nieśmiało, ale po chwili rozkręcili się na dobre. Doktor przygląda się ze wszystkich stron i nagle woła:
– Stop!
Idzie do biura i po chwili wraca z receptą. Po powrocie do kraju mąż poszedł do apteki, prosząc o “Trytheotherhol”.
– Co? – pyta aptekarka.
– Trytheotherol, tak jak napisane na recepcie – mówi [...]
– Stop!
Idzie do biura i po chwili wraca z receptą. Po powrocie do kraju mąż poszedł do apteki, prosząc o “Trytheotherhol”.
– Co? – pyta aptekarka.
– Trytheotherol, tak jak napisane na recepcie – mówi [...]
Prezydent u fryzjera
Do prezydenta Rosji przyszedł fryzjer. Strzyże go i zagaduje, w każdym zdaniu wymieniając słowo „Czeczenia”. Putin najpierw próbuje ignorować gadanie, ale wkrótce staje się ono nieznośne. – Panie, jesteś pan z Czeczenii? Masz tam kogoś bliskiego? Coś pana wiąże z Czeczenią? – pyta zdenerwowany.
– Absolutnie nie – grzecznie odpowiada fryzjer.
– To dlaczego w kółko mówisz pan o Czeczenii?
– Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo „Czeczenia”, włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie…
– Absolutnie nie – grzecznie odpowiada fryzjer.
– To dlaczego w kółko mówisz pan o Czeczenii?
– Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo „Czeczenia”, włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie…
Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa
Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
– Wiesz, co, mam pytanie – czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
– No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko!
– Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
– Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie [...]
– Wiesz, co, mam pytanie – czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
– No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko!
– Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
– Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie [...]
Jadłem kolację z szefem oraz jego żoną. Spytała
Jadłem kolację z szefem oraz jego żoną. Spytała mnie ona, ta szefa żona:
– Ile ziemniaków zjesz?
– Jednego poproszę, proszę pani – odrzekłem.
– Nie musisz być tak grzeczny – powiedziała pani, myśląc, że się wstydzę…
Więc rzekłem:
– Ok, jednego, głupia dziwko.
– Ile ziemniaków zjesz?
– Jednego poproszę, proszę pani – odrzekłem.
– Nie musisz być tak grzeczny – powiedziała pani, myśląc, że się wstydzę…
Więc rzekłem:
– Ok, jednego, głupia dziwko.
Rycerz zgłasza się do króla po powrocie z długiej
Rycerz zgłasza się do króla po powrocie z długiej wyprawy.
– Czego dokonałeś, dzielny rycerzu? – Spytał król.
– Panie – tygodniami rabowałem, mordowałem i gwałciłem we wszelkich wsiach i miastach należących do Twoich wrogów na zachodzie.
– Zaraz, ale ja nie mam wrogów na zachodzie!
– Już masz Panie.
– Czego dokonałeś, dzielny rycerzu? – Spytał król.
– Panie – tygodniami rabowałem, mordowałem i gwałciłem we wszelkich wsiach i miastach należących do Twoich wrogów na zachodzie.
– Zaraz, ale ja nie mam wrogów na zachodzie!
– Już masz Panie.
Rozmowa zięcia z teściową
Zięć spotyka teściową:
– A mama dzisiaj bez stanika?
Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta:
– A ty skąd to, u licha, wiesz..?
A zięciaszek z dumą w głosie:
– Bo się mamusi zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły…
– A mama dzisiaj bez stanika?
Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta:
– A ty skąd to, u licha, wiesz..?
A zięciaszek z dumą w głosie:
– Bo się mamusi zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły…