Myślałam, że zdążę

W autobusie:
Na jednym z przystanków wsiada dziewczyna i od razu podchodzi do kasownika z chęcią skasowania biletu.
Autobus rusza a dziewczyna traci równowagę i siada na kolanach faceta, który siedział w pobliżu.
Oczywiście zrywa się natychmiast i przeprasza go:
– Przepraszam, myślałam że zdążę jak stał.
0
(+8) Kupa!Dobre! Lubię to!

Nowa stewardessa

2 pilotów leci samolotem. Pierwszy mówi:
– Idę wypróbować tę nową stewardessę.
Przychodzi po 10 min i mówi:
– Niezła. Lepsza od mojej żony.
Na to drugi:
– OK, to ja też pójdę ją wypróbować.
Przychodzi po 10 min i mówi.
– Miałeś rację. Ona rzeczywistość jest lepsza od twojej żony.
0
(+8) Kupa!Dobre! Lubię to!

Deseczka z dziurkami

Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy.
– Jaki rozmiar? – pyta sprzedawca.
– No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja.
– Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, taka jaką się mierzy wiertła i gwinty. Niech pan sobie zmierzy.
Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi:
– Rozmyśliłem się. Chcę kupić tę deseczkę…
0
(+8) Kupa!Dobre! Lubię to!

Mąż i żona u lekarza

Zatroskany mąż przyprowadza chorowitą żonę do lekarza i prosi o zbadanie co z nią się dzieje. Po kilkunastu minutach zniecierpliwiony wchodzi do gabinetu, a tam żona na kolanach, już zmęczona robi lekarzowi dobrze… Zdziwiony pyta:
– I co jej w końcu dolega?
– Ona już długo nie pociągnie…
0
(+8) Kupa!Dobre! Lubię to!

Murzyn w barze

Wchodzi gościu do baru, a za ladą czarnoskóry barman, i mówi:
-Dawaj piwo, głupi murzynie
-Proszę mnie nie obrażać, co pan by zrobił, jakby był w mojej sytuacji
-To chodź się zamienimy
Jak powiedzieli, tak zrobili, gościu zamienił się z barmanem. Czarnoskóry, wchodzi i mówi:
-Dawaj browara, głupi białasie
-Czarnuchów nie obsługujemy
0
(+8) Kupa!Dobre! Lubię to!

Nieszczęśliwy wypadek

Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera.
Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy:
– W taką pogodę bez czapki? Gdzie masz nauszniki?
– Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
– Jakiego wypadku? Co się stało?
– Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie usłyszałem…
0
(+8) Kupa!Dobre! Lubię to!