Pani pyta:
– Jeśli pięć ptaków siedzi na płocie i zestrzelimy jednego z nich, to ile zostanie?
Do odpowiedzi rwie się Jasiu:
– Żaden, pani profesor, na dźwięk strzału wszystkie odlecą.
– Poprawna odpowiedź to cztery, Jasiu, ale podoba mi się twój tok rozumowania…
– To teraz ja zadam pani pytanie – mówi Jasiu.
– Na ławce siedzą trzy kobiety. Każda z nich je loda. Pierwsza delikatnie oblizuje gałkę, druga ssie go całymi ustami tworząc z loda stożek,a trzecia odgryza jednym ruchem pół loda. Która z nich jest mężatką?
Pani chwilę się zastanawia [...]
Na ławce w parku siedzi chłopaczek i zajada cukierek
Na ławce w parku siedzi chłopaczek i zajada cukierek za cukierkiem.
Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
– Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko powypadają ci zęby.
Malec popatrzył na gościa i odpowiedział:
– Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
– Tak? A też jadł tyle cukierków?
– Nie, on się po prostu nie wpierdalał w nie swoje sprawy. (jujko)
Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi:
– Chłopcze, jak będziesz jadł tyle słodyczy, to bardzo szybko powypadają ci zęby.
Malec popatrzył na gościa i odpowiedział:
– Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
– Tak? A też jadł tyle cukierków?
– Nie, on się po prostu nie wpierdalał w nie swoje sprawy. (jujko)
Dziadek mówi do Babki
Dziadek mówi do Babki:
– Kochanie może pójdziemy na spacer?
– Tak Chętnie, a mogę iść bez stanika ?
Dziadek wygląda przez okno chwilę myśli:
– Kochanie załóż jest straszne błoto.
– Kochanie może pójdziemy na spacer?
– Tak Chętnie, a mogę iść bez stanika ?
Dziadek wygląda przez okno chwilę myśli:
– Kochanie załóż jest straszne błoto.
Pijany facet wchodzi do domu
Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę:
– Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 w domu?!
Na co pijany mąż:
– No masz, znowu mi się pomyliło.
– Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 w domu?!
Na co pijany mąż:
– No masz, znowu mi się pomyliło.
Seks francuski staruszków
Para po 70-ce sprawdza jak uprawia się seks francuski:
– Stara! No co tak międlisz i międlisz?
– No przecież zymbów nie mam!
– Stara! No co tak międlisz i międlisz?
– No przecież zymbów nie mam!
Jak nazwiesz dwóch murzynów na rowerze ?
Jak nazwiesz dwóch murzynów na rowerze ?
– przestępczość zorganizowana.
– przestępczość zorganizowana.
Dzień dobry
– Dzień dobry.
– Dzień dobry, panie doktorze.
– No dobra, posłuchamy. Pali pan?
– Nie całkiem…
– Nie całkiem? Jak to?
– Jestem biernym palaczem. Inni palą, a ja oddycham.
– A, rozumiem. No to idziemy dalej. Seks pan uprawia?
– Nie całkiem….
– Dzień dobry, panie doktorze.
– No dobra, posłuchamy. Pali pan?
– Nie całkiem…
– Nie całkiem? Jak to?
– Jestem biernym palaczem. Inni palą, a ja oddycham.
– A, rozumiem. No to idziemy dalej. Seks pan uprawia?
– Nie całkiem….
To nie był najlepszy dzień
Bośnia i Hercegowina. Zburzone miasto, same gruzy. Przy płonącym samochodzie stoi mała dziewczynka, która cały czas płacze. Podchodzi do niej żołnierz NATO:
– Córciu, dlaczego płaczesz?
Dziewczynka odpowiada:
– Mojego ojca spalili, moją matkę spalili, braciszka mi spalili, siostrzyczkę spalili, babcie i dziadka też spalili, a ja zostałam na tym świecie sama.
Żołnierz rozpina w tym momencie rozporek i mówi:
– Odnoszę wrażenie, że to, kurwa, nie jest twój szczęśliwy dzień.
– Córciu, dlaczego płaczesz?
Dziewczynka odpowiada:
– Mojego ojca spalili, moją matkę spalili, braciszka mi spalili, siostrzyczkę spalili, babcie i dziadka też spalili, a ja zostałam na tym świecie sama.
Żołnierz rozpina w tym momencie rozporek i mówi:
– Odnoszę wrażenie, że to, kurwa, nie jest twój szczęśliwy dzień.
Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiąść przed
Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiąść przed telewizorem, ale słyszy
charakterystyczne odgłosy dobiegające zza ściany od sąsiada.
– Ten sąsiad zaczyna mnie już wpieniać! Idę mu powiedzieć, żeby ciszej pukał te swoje panienki!
– Mama chciała mu to samo powiedzieć z godzinę temu – mówi Jasio.
– I co, powiedziała? – pyta ojciec.
– Nie wiem, jeszcze nie wróciła…
charakterystyczne odgłosy dobiegające zza ściany od sąsiada.
– Ten sąsiad zaczyna mnie już wpieniać! Idę mu powiedzieć, żeby ciszej pukał te swoje panienki!
– Mama chciała mu to samo powiedzieć z godzinę temu – mówi Jasio.
– I co, powiedziała? – pyta ojciec.
– Nie wiem, jeszcze nie wróciła…
Po szkole Jasiu przychodzi do domu i mówi do mamy
Po szkole Jasiu przychodzi do domu i mówi do mamy:
– Mamo mamo, a Franek ma fiutka jak orzeszek
– Takiego małego?
– Nie, takiego słonego.
– Mamo mamo, a Franek ma fiutka jak orzeszek
– Takiego małego?
– Nie, takiego słonego.