Do bacy wypasającego owieczki przyjeżdża człowiek

Do bacy wypasającego owieczki przyjeżdża człowiek w średnim wieku. Po wyjściu z samochodu pyta:
– Baco, co tu robicie? Wypasacie owce?
– Tak, panocku.
– A baco, jak wam powiem ile macie tych owiec dokładnie, to dacie mi taką jedną, do upieczenia?
– Dobrze, panocku, domy.
Przyjezdny wrócił do samochodu, wziął laptopa, telefon satelitarny, połączył się z siecią, ciągnął dane z satelity, przetworzył, popracował chwile nad programem, który mu to policzył i mówi:
– Baco, macie tu na tej łące 347 owieczek.
– Dobrze panocku. To wybierzcie sobie jedną.
Przybysz wybrał sobie [...]
0
(+1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Obie?

Kaleka mówi do kolegi:
– Jesteś moim przyjacielem, mam prośbę. Mógłbyś przynieść mi z góry skarpetki, bo strasznie zimno mi w stopy?
– Jasne stary, dla ciebie wszystko.
Facet wchodzi po schodach do pokoju i widzi dwie rozebrane córki jego przyjaciela.
– Wasz ojciec powiedział, że mam was wyruchać.
…Jedna się odzywa:
– Taaaa, jasne..
Facet otwiera okno i krzyczy do przyjaciela:
– Obie?
– Tak obie, dzięki stary!
0
(+1) Kupa!Dobre! Lubię to!

Brodacz u dentysty

Budzi się facet rano, patrzy na słodko śpiącą żonę… i postanawia strzelić jej „minetę”. Po skończonej pracy idzie do łazienki. Podczas mycia zębów zauważa czarny włos, który zaplątał się między jego zębami. Nie moze go wyciągnąć, zatem postanawia przyciąć. Idzie do pracy. Na biurku stoi kalendarz, w którym zaznaczono wizytę u dentysty. Po pracy koleś idzie do dentysty, siada na fotelu i słyszy:
-O, widzę, że z rana strzelił pan żonie minetkę.
– Pewnie pan doktor poznał po tym przyciętym włosie między zębami?
– Nie. Ma pan gówno na brodzie…
0
(+1) Kupa!Dobre! Lubię to!