Jaki jest idealny mąż?

– Jaki jest idealny mąż?
Taki który po powrocie z pracy zastaje żonę z kochankiem i mówi: „To wy sobie dokończcie a ja pójdę i zrobię kawę”
– Jaki jest idealny kochanek??
Taki który w tej sytuacji potrafi dokończyć…
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Egzamin na agenta specjalnego policji

Egzamin na agenta specjalnego policji.
Przychodzi pierwszy zainteresowany na co słyszy od komisji:
– Obok w pokoju siedzi pańska dziewczyna. Tu ma pan pistolet i 3 min żeby ją zastrzelić.
Koleś wstał, wszedł do pokoju, po 3 min wychodzi zdenerwowany i spocony kładzie broń na biurku komisji i mówi:
– Nie mogę tego zrobić. – Po czym wychodzi.
Wchodzi następny.
Również dostaje broń i słyszy, że ma 3 min na zastzrelenie swojej narzeczonej, która siedzi obok w pokoju.
Po 3 min wychodzi cały roztrzęsiony oddaje pistolet i mówi:
– Nie, nie dam [...]

Śnieżka siedzi z 7 krasnoludkami. Śnieżka szczebiocze

Śnieżka siedzi z 7 krasnoludkami. Śnieżka szczebiocze:
– Ale macie śliczne imiona, Gburek, Śpioch… A czemu na Gapcia mówicie Gapcio?
Krasnoludki spoglądają na siebie nerwowo, wreszcie któryś duka:
– No bo tyle lat, a on ciągle daje się nabrać na ten numer z mydłem pod prysznicem…
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Spluwaczka w pubie

Jest sobie pub. W pubie stoi spluwaczka (żeby nie pluć na podłogę). Do meliny wchodzi żebrak, podchodzi do niego jakiś facet i mówi:
– Dam ci 200$ jeśli napijesz się ze spluwaczki.
Żebrak tak myśli…myśli…
-Dobra-i zaczyna pic…
Pije pije pije….wszyscy patrzą z coraz większym obrzydzeniem. Wreszcie nie wytrzymują, krzyczą, żeby przestał, że dostanie te pieniądze, tylko niech przestanie… A facet dalej pije pije pije i wciąga i wsysa… Ludzie już nie mogą prawie zwijają się z narastającego niesmaku. Wreszcie koleś robi soczyste „flllllah…” i kończy. Mężczyzna który się z nim założył pyta:
– Czemu?! [...]
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!

Wiesiek, coś taki markotny?

– Wiesiek, coś taki markotny?
– Nie wiesz?! Benek nie żyje!
– No coś Ty?! Jak to?!
– Wrócił przedwczoraj do domu, wypił, położył się do łóżka, zapalił szluga,
pościel się zajęła…
– I spalił się?!
– Nie… Zdążył okno otworzyć i wyskoczyć…
– I połamał się na śmierć?
– Nie. Straż wezwał. Strażacy rozciągnęli takie koło z gumy i tam skoczył.
– Pękło?
– Nie… Jakoś tak się od tego odbił i z powrotem wskoczył do chałupy.
– I się spalił.
– Nie! Odbił się od framugi [...]
0
(0) Kupa!Dobre! Lubię to!